Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: Lista zawodów





Temat: Kolejarze blokują tory w Warszawie
Zgadzam się, że maszynista powinien mieć możliwość (podkreślam)
wcześniejszej
> emerytury, ale Pani z Kasy? no bez żartów.
> W kraju w którym żyję, na lotnisku jest 1 kasa biletowa... i ze 30
automatów
> do sprzedaży biletów
>
> pozdr. Bart

A ja jestem za wcześniejszymi emeryturami dla wszystkich, pod
warunkiem że składki emerytalne dla takich delikwentów będa opłacać
pracodawcy, a emerytury będa wypłacane z indywidualnych kont. Wtedy
poziom zatrudnienia w takich molochach jak kolej czy górnictwo
zostanie sprowadzony do poziomu, odpowiadającego rzeczywisteym
korzyściom przynoszonym firmie przez dodatkowego pracownika. Obecnie
natomiast firmy nie są w stanie skalkulowac odpowiedniego poziomu
zatrudnienia, gdyż sporą część kosztów pracy ponosi reszta
społeczeństwa w postaci dopłat z budżetu do wcześniejszych emerytur.

PS. Kryteria decydujące o prawie do wczesniejszej emerytury powinny
byc czysto medyczne, żeby takie prawo mogły nabyc także inne grupy
pracowników, jezeli okazało by się, że pracują w trudnych wrunkach.
Obecnie mmy natomiast z uznaniową lista zawodów, które mają takie
prawo i jedyną możliwościa skorzystania z opcji wczesniejszej
emerytury to zatrudnienie się w takiej branży. Reszta społeczeństwa,
mimo iz narażona w pracy na przynajmniej takie same negatywne
czynniki nie ma żadnych perspektyw na wczęsniejszą emeryturę. To
jest skandal i wspieranie przez państwo nierwności.

PPS. Całe szczęście większośc społeczeństwa zdążyła już dostrzec, że
silne i zorganizowane grupy społeczne żerują na reszcie
społeczeństwa. Pozwala to z optymizmem patrzyć w przyszłość, gdyż
jest nadzieja, że rząd się w końcu nie ugnie pod "bandycką" presją
związkowców, którzy na dodatek nic nie robią sobie z przepisów prawa.

Rządzie PO i premierze Donaldu ;) Tusku,
właśnie jesteśmy świadkami jak zderzacie się z polską
rzeczywistością i społeczeństwo będzie to dokładnie obserwować. Jest
to najważniejszy test obecnej ekipy i jeżeli polegniecie na tym
polu, to nie ma dla was miejsca u steru Polski. Przez ostatni rok
nie zrobiliście nic, jednak to własnie przez pryzmat waszej
skuteczności w dziedzinie dokończenia reformy emerytalnej będziecie
oceniani. Porażka tu i pójście na zbytnie ustępstwa skupią na was
złość "sponsorów" tych uprzywilejowanych grup a to jest gwarancją
waszej klęski w nastepnych wyborach parlamentarnych. Zobacz resztę wiadomości





Temat: Koniec superemerytur?
Koniec superemerytur? RPO chce znieść przywileje
Tak, u nas naprawdę są komunistyczne przywileje. To ja wolę te nie komunistyczne z zachodu, taki przykład:„Bo na zachodzie to emerytura jest po 30 latach”.

1.Ile wynoszą zarobki na początku kariery zwykłego patrolowca – rocznie:

Irlandia 22 000 Euro
GB 20 000 £

2.Ile policjanci mają średnio nadgodzin:

I tu podobnie w obu krajach: przed recesją – po kilkadziesiąt na miesiąc w tej chwili w związku z sytuacją nadgodziny zostały zredukowane, niemniej jednak są.

3.System rozliczania za pracę w nadgodzinach, ŚWIĘTA, W NOCY.

Nadgodziny – 150% do 200% (czyli normalna płaca + 50 lub 100%)
Praca w ŚWIĘTA (czyli niedziele, ichnie Bank Holiday etc) - 200%
Nocki – od 18. 00 do 20. 00 – 100%, 20. 00 – 22. 00 – 150%, 22. 00 – 8. 00 – 200%

4.Dodatki do podstawowej pensji:

Ekwiwalent za mundur, dopłata do mieszkania ok. 100 Euro (70 £) NA TYDZIEŃ niezależnie od tego czy ktoś ma czy też nie ma własnego mieszkania, dopłaty do szkolenia.

5. Urlopy:

34 dni w ciągu roku, na urlop dodatek – ekwiwalent wysokości 1 tygodniówki (czyli ¼ pensji)

10 dni na studia (kto u nas dostaje urlop na podnoszenie kwalifikacji zawodowych!!??)

6.Dodatkowa praca

Może nie zabroniona, ale jest lista zawodów, których policjant nie może wykonywać dodatkowo i w zasadzie obejmuje ona niemalże wszystkie zawody.

7.Ochrona prawna:

Dodatkowe składki, na rzecz ochrony działa w samej irlandzkiej Gardzie 34 stowarzyszenia (kilka związków zawodowych np. sierżantów, oficerów, superintendentów, inspektorów, ogólny Garda – trochę to skomplikowane się wydaje)

8. PRAWA EMERYTALNE:

Pełne uzyskiwane po 30 latach, nie można odejść wcześniej niż przed ukończeniem 52 roku życia, maksymalnie można pracować do 60 roku życia. Otrzymuje się ok 2/3 pensji, która nalicza się biorąc średnią z 3 najlepszych lat z ostatnich 10 lat przepracowanych – (wlicza się w to oczywiście wszystko!!! dodatki, nadgodziny etc!!!).

9. System rozliczenia jakości pracy:

ŻADNYCH LIMITÓW NA MANDATY, ŻADNYCH MIERNIKÓW SATYSFAKCJI, PROGÓW ETC!!!


Na zdrowie, ja mam w dupie emeryturę po 15 latach!!!! Zobacz resztę wiadomości





Temat: 100 mld zł na emerytalne przywileje
100 mld zł na emerytalne przywileje
Lista zawodów z przyszłością? :P

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Zadbaj o swoją emeryturę
urodzilam sie 1953 roku kiedy bede mogla pojsc na emeryture.
gdzie jest lista zawodow - o ktorej piszecie w artykule Zobacz resztę wiadomości



Temat: Dunin we Wrocławiu.
> Wiesz co, ja naprawdę nie rozumiem jak można stale powtarzać ten sam bzdurny
> slogan zupełnie nie licząc się z faktami. Nawet teraz jest o tym rozmowa na
> innym wątku. Powtórzę to po raz nie wiem który:
> Są trzy sprawy, w których istnieje faktyczne uprzywilejowanie kobiet -
> wcześniejsze emerytury, brak służby wojskowei i lista zawodów zakazanych dla
> kobiet.
Ja mówię o postulatach (prawno-systemowych).
Dwa najważniejsze i najgłupsze feministyczne postulaty to parytety i zakaz
dyskryminacji.
Postulaty o charakterze obyczajowym mnie nie interesują.

> Nie jestem feministką, ale to ciągłe obwinianie ich o wszystko łącznie z
> katastofą demograficzną i rakiem jajnika jest naprawdę wkurzające.
Tylko, ze ja nie obwiniam ich o wszystko.
Jesteśmy na forum "Feminizm" więc odnosze się do feminizmu i niebezpieczeństw z
nim związanych. (podkreślam, że chodzi mi o feminizm rozumiany jako interwencje
państwa i prawa)
Zapewniam Cie, że nie feminizm uważam za największe zagrożenie cywilizacyjne.
Zdarzało mi się dyskutować na grupach pl.soc.religia i pl.soc.polityka i tam o
feminizmie nie wspominałem.

> Bardzo głupio robisz próbując stawiać liberałów i feministki na przeciwnych
> barykadach, bo jedni i drudzy mają tak naprawdę wspólnego przeciwnika -
> konserwę.
Jest mi obojętne z której strony ktoś ogranicza moją wolność: z lewej czy z
prawej. Kierunek ataku na moją ( i innych) wolnośc jest dla mnie obojętny.
Ważniejsze jak daleko sięga ten atak.
Dopóki feministki walczą o równouprawnienie moga mieć moje poparcie.
Jak zaczynają walczyc o przywileje przestają mi sie podobać i od konkretnych
poglądów i konkretnych przypadków zależy czy uważam je za bardziej
niebezpieczne od "konserwy" czy mniej.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Lista zawodów w kolejności ich prestiżu
Lista zawodów w kolejności ich prestiżu
drobna uwaga:
profesor uniwersytetu to nie zawód Zobacz resztę wiadomości



Temat: Holandia-wpisujcie rady dla początkującej
Co za bzdura, sofinummer to nie jest zezwolenie na prace.
Jesli chodzi o prace legalna w Holandii, to niewiele sie zmienilo po wejsciu do
UE, obiecuja, ze procedury sa krotsze, ale to podobno nieprawda.
Poza tym jest lista zawodow uprzywilejowanych w NL. Zobacz resztę wiadomości



Temat: Lista zawodow
Lista zawodow
czy ktos ma moze pelna liste zawodow akceptowanych we fra nckji? Jest ich 61
z gory dziekuje Zobacz resztę wiadomości



Temat: RZYGACZ po setce.
Musiałam wkleić poniższy tekst...
Bo link mi się nie otwierał:

Dziennik Bałtycki pisze:
Kandydat bliżej brata, Czwartek, 27 lutego 2003r.
W przyszłym tygodniu komisja konkursowa wybierze kandydata na stanowisko
pomorskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków.
Już teraz jednak w nieoficjalnych rozmowach pada nazwisko zwycięzcy -
Stanisława Żurowskiego, brata Andrzeja Żurowskiego, pełnomocnika wojewody
pomorskiego do spraw rozwoju regionu i kultury. Wymagania postawione kandydatom
na stanowisko konserwatora budzą zdziwienie niektórych gdańskich architektów i
urbanistów.
- Nie ma słowa o tym, że trzeba udokumentować doświadczenie zawodowe w
konserwacji zabytków - mówi pragnący zachować anonimowość gdański architekt. -
Wymagany jest jedynie staż w organizacjach, których celem jest ochrona
zabytków. A przecież muzealnictwo z konserwacją zabytków nie ma wiele
wspólnego. Zaciekawienie budzi też lista zawodów, które według wojewody
uprawniają do objęcia stanowiska pomorskiego konserwatora. Obok tak oczywistych
profesji, jak architekt czy konserwator, widnieje tam także etnograf.
- Nie jest też zaznaczone, że kandydat powinien znać dobrze sytuację w Gdańsku
i regionie - dodaje architekt. - A przecież kompetencje wojewódzkiego
konserwatora są ogromne. Co roku wydaje on ponad 10 tys. decyzji, dotyczących
zarówno spraw z pozoru błahych, np. wymiana okien, jak i kompleksowych remontów
pomorskich zabytków. Opiniuje także wszystkie plany miejscowego
zagospodarowania.
- Kryteria zamieszczone w ogłoszeniu i ustalone przez wojewodę były
konsultowane z Ministerstwem Kultury - słyszymy od Anny Dyksińskiej, rzecznika
prasowego wojewody pomorskiego. - Nie ma bowiem żadnych szczegółowych
rozporządzeń w tej dziedzinie
Zobacz resztę wiadomości



Temat: kilka pytan na temat emigracji
destin1 napisał:

> 1) Czy bedac studentem kanadyjskiej uczelni mozna pracowac jedynie na
> kampusie uniwersyteckim. Czy istnieje mozliwosc otrzymania work permit
> jednoczesnie studiujac (tzn. wyjechac do Kanady na studia i dodatkowo zaczac
> pracowac po jakims czasie?)

www.cic.gc.ca/english/press/05/0533-e.html
> 3) Dobrym sposobem wydaje sie zalatwienie sobie wizy pracowniczej a potem
> staranie sie o status rezydenta na miejscu. Czytalem i wiekszosc pisze, ze
> nie mozna, ale na pewno jest tak, ze jak sie jest juz tam na miejscu to
> zawsze mozna cos wykombinowac. Czy ktos z Was tak zrobil, czy ludzie tak
> komboinuja?

www.cic.gc.ca/english/press/05/0531-e.html
>
> 4) Czy istnieje lista zawodow, na podstawie ktorych mozna dostac wize i
> pozwolenie na prace czy nie, tzn. czy moze byc to jakikolwiek zawod.
> Czytalem, ze zawod musi byc zatwierdzony przez HRSDC (cokolwiek to znaczy ),
> skoro tak jakie sa kryteria i od czego zalezy pozytywna decyzja?

Nie ma "listy zawodow".
To oferta pracy , a nie zawod musi byc zatwierdzony przez Human Resources.
Oferta pracy zostanie zatwierdzona dla cudzoziemca, jezeli nie ma kanadyjczyku
chcacego podjac ta prace. Oczywiscie musi byc oferta skonstruowana tak, aby byla
porownawczo do przyjacia przez "kanadyjczykow". Nie mozna oferowac na przyklad
polowy zwyklego wynagrodzenia i spodziewac sie, ze, skoro nie bedzie
"kanadyjczykow" chetnych na nia, to "human resouces" zatwierdzi taka oferte.


www.cic.gc.ca/english/work/employer-2.html
www.cic.gc.ca/english/work/hrdc-1.html

wszystko jest wyraznie napisane.

Pozdrawiam


dradam1 Zobacz resztę wiadomości



Temat: Lista zawodów po Norwesku
Lista zawodów po Norwesku
Może ktoś ma taką listę i mógłby tu zamieścić????
Byłoby łatwiej szukać pracy w internecie i prasie lokalnej.

Pozdrawiam
sidesaddle Zobacz resztę wiadomości



Temat: Lista zawodów po Norwesku
> Wszytkich zawodow??????

Zacznij od najpopularniejszych.
Generalnie to mi sie podoba.
Lista zawodow, he he. Zobacz resztę wiadomości



Temat: Terapolko!
jack39nyc napisał:

> Abi... co roku USA oglasza liste kogo by chcialo przyjac legalnie, normalnie
> jest to lista zawodow. Na te legalna migracje moze liczyc w tym roku okolo
90
> tys ludzi (duzo i malo) w czasach gdzie informatykow USA nie zdarzylo
> naprodukowac byli to w wiekszosci informatycy i ronego rodzaju inzynierowie
> komputerowi, poza tym jak zwykle lekarze naukowcy, chyba pielegniarki itd. W
> dzisiejszych czasach lista sie zmniejszla (bywala w porywach do 180tys
ludzi)
> ale nadal mozliwosci istnieja.
> powodzenia

Nigdy nie słyszałem o takiej liście w U$ofA. W Kanadzie tak - ale nie tutaj.
Słyszałem natomiast, że emigracji zawodowej/zarobkowej do USA zasadniczo nie
ma.
www.rapidimmigration.com/usa/1_eng_goal.html
Tzn FORMALNIE jest ale praktycznie nie ma jeśli nie rozmawiamy o jakichś
NAPRAWDĘ wyjątkowych zdolnościach. Ostatnio najlepiej prestigidatorskich i
płynną znajomością arabskiego.
Tzw owszem - są wizy dla specjalistów, n.p. typu H1B
opr.princeton.edu/papers/opr9905.pdf ale to nie jest (z założenia)
imigracja tylko CZASOWA praca najemna.
www.itvs.org/outreach/workers/workers-Employment.pdf
To czy dany fachowiec jest czy nie jest f-mie potrzebny f-ma musi udowodnić
Ministerstwu Pracy (tzw Labor Dpt approval/ certification) i dopiero wtedy Ci
od wiz zaczynają procedurę.

Daj adres na taką listę o jakiej piszesz to będzie można podyskutować i/lub
poczytać.

Najmocniejsi w tych sprawach są z natury swojej Hindusi, których jest w
Indiach dużo i nie mają się gdzie podziać więc chętnie emigrują bylegdzie a do
USA lub Kanady najchętniej.
www.rapidimmigration.com/usa/1_eng_goal.html Zobacz resztę wiadomości



Temat: Unia skupuje naszych lekarzy
Lista zawodow niedostepnych dla obcokrajowcow...
Bez narodowsci francuskiej ani rusz.

www.gisti.org/dossiers/emplois/professions.html Zobacz resztę wiadomości



Temat: Co robic z wyksztalceniem w Australii?
Gość portalu: Azucar napisał(a):

> Wielu naszych rodakow jest zwabionych propaganda w ambasadzie i jedzie do
> Australii pelna nadzieji na zatrudnienie w dobrych zawodach. Co pozniej robia
> ludzie z wyzszym wyksztalceniem, jak sie dostosowuja do nowej sytuacji?

No to ja dodam swoje trzy grosze. Co prawda w Australii nigdy nie bylem, ale od
14 lat mieszkam w Kanadzie i nie sadze by los imigranta tutaj byl bardzo
odmienny od losu nowo przybylych do kangurowa.
Na ogol wszyscy z nielicznymi wyjatkami startuja grubo ponizej swoich
kwalifikacji i aspiracji. Z bardzo wielu powodow...jedni przyjechali nie
umiejac ani w zab po angielsku, innym z kolei wydaje sie ze mowia po angielsku,
innym brakuje wiary, co tam jeszcze...ale z mojego wlasnego doswiadczenia, i
nie tylko, wynika, ze ci co chca pracowac w zawodzie na ogol predzej czy
pozniej laduja w pracy zgodnej z wyksztalceniem...pod dwoma warunkami:

1)istnieje zapotrzebowanie na dane kwalifikacje (polonista moze miec
przykladowo bardzo duze problemy ze znalezieniem pracy w zawodzie, podobnie do
prawnika)-tutaj lista zawodow poszukiwanych dostepna w ambasadzie moze byc
przydatna do oceny swoich szans

2) szybko pozbedziesz sie bardzo typowych dla wiekszosci Polakow kompleksow,
nauczysz sie z jednej strony reklamowac siebie, a z drugiej przestaniesz na
kazdym kroku pokazywac swoja wyzszosc wobec tubylcow. O ile jest prawda, ze
Polacy maja na ogole lepsze wyksztalcenie ogolne niz Kanadyjczycy, i ze
uniwersytet w Kanadzie mozna ukonczyc nigdy nie robiac niczego na 100% dobrze
(wiem, bo sam wykladalem na uniwersytecie w Toronto), o tyle ta rzeczywista
Twoja wyzszosc powinna uzewnetrzniac sie w troche inny sposob niz mowienie
wszystkim naokolo ze sa, delikatnie mowiac, powolni...

Dla tych co snuja teorie o tym, ze ci no, jak oni sie nazywaja, no wiecie
panowie, ci no....anglosasi, Polakom po prostu nie dadza, nie pozwola, odpowiem
tylko jedno...niech sie przejda po jakiejkowliek korporacji kanadyjskiej i
przyjrza kto tam pracuje na stanowiskach kierowniczych...bo u mnie to sami
niemal imigranci; we szystkich korporacjach w ktorych przez ostatnie 14 lat
pracowalem mozna zalezc Polakow na stanowiskach... Zobacz resztę wiadomości



Temat: Pochwalcie sie gdzie pracujecie Emigranci ?
Gość portalu: Pendragon napisał(a):

> Witam!
>
> Tak sobie czytam to Wasze forum i widze, że poza liczną
> grupą z USA wpisuje się tutaj również wielu Polaków
> mieszkających w różnych zakątkach Świata.
>
> Często piszecie jak to dobrze ze wyjechaliscie, jak to
> sie Wam świetnie żyje na obczyznie.
>
> Chciałbym Was zapytać czym się zajmujecie zawodowo? Na
> podstawie Waszych odpowiedzi chciałbym mniej więcej
> określić czym może zajmować się Polak za granicą, jakie
> szanse ma na przykład taki człowiek jak ja wyjezdzając
> na przykład do USA.
>
> Prosze o Wasze wpisy, w jakim kraju jestescie i czym
> zajmujecie się zawodowo.
> Jeśli możecie podajcie Wasz wyuczony zawód i obecne
> zajęcie.
>
> Pozdrawiam.

"Na podstawie Waszych odpowiedzi chciałbym mniej więcej określić czym może
zajmować się Polak za granicą" - na prawde do tego potrzebny ci sondaz ? Bo
panie Polak ma w karcie Polaka, albo w genach zapisane czym moze, a czym nie
moze sie zajmowac za granica, a w konstutycji kraju w ktorym mieszkam, chodzi o
Kanade, to jest taka utajniona lista zawodow ktorymi Polak nie moze sie zajac,
ale taki Francuz lub Niemiec to moze...tak na prawde jak sie rozejzec na okolo
to kazdy zajmuje sie tym co potrafi...na kazdym uniwersytecie w Ameryce
Polnocnej znajdziesz profesorow Polakow, w kazdej korporacji znajdziesz Polakow
na stanowiskach kierowniczych i w magazynie...znajdziesz Polakow dentystow,
lekarzy, prawnikow, artystow i kierowcow ciezarowek, jak rowniez korzystajacych
z pomocy socjalnej...co z tego wynika ? Dla Ciebie osobiscie niewiele...jezeli
przed wyjazdem do USA juz zaczynasz sie ograniczac, no bo ja jestem Polakiem i
nie wiem co moge tam robic, to nie wyjezdzaj...Ameryka, podobnie do Kanady jest
krajem imigrantow, jest dla kazdego, Polak nie jest tutaj traktowany inaczej
niz Niemiec, Francuz, czy Hindus...wszystko zalezy od Ciebie i od tego co
chcesz robic...to ze jestes Polakiem ma praktycznie male znaczenie...
Zobacz resztę wiadomości



Temat: AUSTRALIA prosze o linki
Australia nie potrzebuje fachowcow z PL!
Dla niezorientowanych:
Istnieje w Oz lista zawodow z przydzielonymi punktami. W teorii
im wiecej punktow, tym wieksze zapotrzebowanie. Ale...
Jak zawsze, Diabel siedzi w szczegolach. Najwiecej
ofert pracy jest z Sydney, ale poniewaz tamtejszy CAR
(Bob Carr, premier stanowy) NIE zyczy sobie imigrantow w
mocno juz przeludnionej i zatkanej korkami oraz zasmrodzonej
spalinami stolicy tego stanu, to istnieje osobna lista dla Sydney
i okolic (od Newcastle na pln do Wollongong na pld), ktora
jest znacznie krotsza. Ponadto kwalifikacje musza byc
uznane przez tutejsze mafie, np. mafie lekarzy, prawnikow,
ksiegowych itp., ktore z wiadomych przyczyn nie sa zainteresowane
konkurencja z zagranicy, a szczegolnie z Polski (te mafie
sa najczesciej opanowane przez obywateli australijskich
wyznania mojzeszowego). Tak wiec placisz tym mafiosom
tysiace dolarow za uznanie twego dyplomu i twych kwalifikacji,
aby sie dowiedziec, ze np. jako polski lekarz mozesz byc
najwyzej salowa, gora pielegniarzem, a jako polski
prawnik mozesz czyscic kible w tzw. chambers, a jako
ksiegowy liczyc worki kartofli na Victoria Market...
Oczywiscie, Pawelek, jako wlasciciel prywatnego posrednictwa
imigracyjnego zaraz napisze ze jest inaczej, ze Australia tylko
czeka na fachowcow z Polski. A ja mu odpowiem, ze:
- primo to ponad MILION Australijczykow pracuje za granica, bo
w 20 mln Australii NIE ma dla nich pracy, i
- secundo, ze z powodu nadmiaru specjalistow, w Australii
zmniejsza sie rok w rok ilosc studentow, i to nawet pomimo
sciagania do Australii studentow z zagranicy, glownie
z azjatyckich panstw III swiata... :(
Pozdr.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: lista zawodow otwartych we francji
lista zawodow otwartych we francji
moze ktos ma taka liste albo wie gdzie mozna ja znalesc dominique.07@wp.pl
dzieki Zobacz resztę wiadomości



Temat: chcę wyjechać


Na stronie NZIS jest duzo informacji na ten temat, przede wszystkich lista
zawodow deficytowych. Nalezy jednak uwazac, bo w niektorych zawodach
trzeba
uzyskac rejestracje, co moze okazac sie praktycznie niemozliwe.


Wlasnie przegladam ta strone i z radoscia stwierdzam ze 'psycholog' jest na
liscie o ktorej piszesz :)   ...brakuje mi tylko 2 lat doswiadczenia i nie
wiem czy nie wymagana jest rejestracja (?), ale tez sie nie przejmuje bo nie
zamierzam sie JUZ TERAZ wyprowadzac, a chcialbym wlasnie rozplanowac sobie
kilka nastepnych lat, tak zeby wyladowac w koncu w ciekawym i spokojnym
miejscu ktore moglbym nazwaz "swoim".


Tak naprawde to jedna wielka loteria. Mojej inzynierskiej specjalnosci nie
ma
na tej liscie, a podjalem prace prawie identyczna jaka wykonywalem w
Warszawie trzy tygodnie po przyjezdzie do Auckland.


A jak udalo Ci sie uzyskac satus pozwalajacy na podjecie pracy?
Ja narazie badam skilled migrant, chyba najbardziej odpowiednia dla mnie.
W tabeli "list of recognised qualifications" niestety nie moge znalesc nic
dot. Polski        ...z drugiej strony nawet bardzo sie nie dziwie. Czyli ze
musialbym sie poddac osobnemu 'qualification assessment' z tego co
zrozumialem.


Pracodawcy nowozelandzcy bardzo niechetnie zatrudniaja imigrantow bez
wlasciwego ich zdaniem doswiadczenia zawodowego. Tutaj nikt nie chce
przyuczac do zawodu. Moje szkolenie na miejscu pracy trwalo pol godziny i
zostalem pozostawiony sam sobie. Podobnie moja zona.


Czyli na zdobycie oferty PRZED przyjazdem tez nie powinienem raczej
liczyc....    :-     A za to przydzielaja duzo punktow tak samo jak za
'recognised qualifications', jak sprawdzalem w 'points indicator'....


Nawet absolwenci tutejszych uniwersytetow narzekaja na trudnosci w
podjeciu
pierwszej pracy.


hehe :)    ...a podobno narzekanie to polska domena ;)


Uwazam, ze wyjazd do NZ ma sens w przypadku osob, ktore juz osiagnely cos
w
Polsce, moga sie pochwalic stazem pracy na przyklad w znanej globalnej
firmie. Wtedy szanse znalezienia dobrze platnej pracy sa znacznie wieksze.
Ale to nie jest wyjazd w celu zarobienia kasy i powrotu do Polski, tylko
wyjazd na stale do kraju oferujacego better lifestyle - jak to po polsku
powiedziec?.


Wyzszy standard zycia.
...szczerze mowiac to nie mam jeszcze zbyt duzych osiagniec, bo dopiero
studiuje. Pochwalic sie moge 2 letnim doswiadczeniem w logistyce/transporcie
w USA (stad poslizg przy podjeciu nauki) .  Przy pomyslnym przebiegu
wydarzen do resume bede mogl dodac 2 lata praktyki w dziedzinie
'psychologia' i partnerke z angielskim i skonczonym college'em   ;)      W
moim przypadku nie chodzi o znalezienie od razu dobrze platnej pracy, tylko
o spelnie nie wymagan i przebicie sie przez kwestie formalna. Z odrobina
szczescia zaczynajac nawet jako pomocnik na budowie mozna po relatywnie
niedlugim czasie dorobic sie satysfakcjunojacego stanowiska, przed
komputerem i z odpowiednim wynagrodzeniem.

Zobacz resztę wiadomości



Temat: chcę wyjechać
Studia  w Nowej Zelandii na uczelni, ktorej dyplomy sa honorowane rowniez
overseas sa najlepszym rozwiazaniem w Twoim przypadku. Po studiach w PL
musialbys byc tutaj naprawde rewelacyjny w swoim fachu, przebojowy do bolu,
mowiacy  nienagana angielszczyzna (to sa lata!!), aby tu pracowac w zawodzie
psychologa..(Oczywiscie wszystko w sumie zalezy od tego jak daleko mierzysz i
co chcesz osiagnac..)
Pozdrawiam,
b.


| Na stronie NZIS jest duzo informacji na ten temat, przede wszystkich lista
| zawodow deficytowych. Nalezy jednak uwazac, bo w niektorych zawodach
trzeba
| uzyskac rejestracje, co moze okazac sie praktycznie niemozliwe.

Wlasnie przegladam ta strone i z radoscia stwierdzam ze 'psycholog' jest na
liscie o ktorej piszesz :)   ...brakuje mi tylko 2 lat doswiadczenia i nie
wiem czy nie wymagana jest rejestracja (?), ale tez sie nie przejmuje bo nie
zamierzam sie JUZ TERAZ wyprowadzac, a chcialbym wlasnie rozplanowac sobie
kilka nastepnych lat, tak zeby wyladowac w koncu w ciekawym i spokojnym
miejscu ktore moglbym nazwaz "swoim".

| Tak naprawde to jedna wielka loteria. Mojej inzynierskiej specjalnosci nie
ma
| na tej liscie, a podjalem prace prawie identyczna jaka wykonywalem w
| Warszawie trzy tygodnie po przyjezdzie do Auckland.

A jak udalo Ci sie uzyskac satus pozwalajacy na podjecie pracy?
Ja narazie badam skilled migrant, chyba najbardziej odpowiednia dla mnie.
W tabeli "list of recognised qualifications" niestety nie moge znalesc nic
dot. Polski        ...z drugiej strony nawet bardzo sie nie dziwie. Czyli ze
musialbym sie poddac osobnemu 'qualification assessment' z tego co
zrozumialem.

| Pracodawcy nowozelandzcy bardzo niechetnie zatrudniaja imigrantow bez
| wlasciwego ich zdaniem doswiadczenia zawodowego. Tutaj nikt nie chce
| przyuczac do zawodu. Moje szkolenie na miejscu pracy trwalo pol godziny i
| zostalem pozostawiony sam sobie. Podobnie moja zona.

Czyli na zdobycie oferty PRZED przyjazdem tez nie powinienem raczej
liczyc....    :-     A za to przydzielaja duzo punktow tak samo jak za
'recognised qualifications', jak sprawdzalem w 'points indicator'....

| Nawet absolwenci tutejszych uniwersytetow narzekaja na trudnosci w
podjeciu
| pierwszej pracy.

hehe :)    ...a podobno narzekanie to polska domena ;)

| Uwazam, ze wyjazd do NZ ma sens w przypadku osob, ktore juz osiagnely cos
w
| Polsce, moga sie pochwalic stazem pracy na przyklad w znanej globalnej
| firmie. Wtedy szanse znalezienia dobrze platnej pracy sa znacznie wieksze.
| Ale to nie jest wyjazd w celu zarobienia kasy i powrotu do Polski, tylko
| wyjazd na stale do kraju oferujacego better lifestyle - jak to po polsku
| powiedziec?.

Wyzszy standard zycia.
....szczerze mowiac to nie mam jeszcze zbyt duzych osiagniec, bo dopiero
studiuje. Pochwalic sie moge 2 letnim doswiadczeniem w logistyce/transporcie
w USA (stad poslizg przy podjeciu nauki) .  Przy pomyslnym przebiegu
wydarzen do resume bede mogl dodac 2 lata praktyki w dziedzinie
'psychologia' i partnerke z angielskim i skonczonym college'em   ;)      W
moim przypadku nie chodzi o znalezienie od razu dobrze platnej pracy, tylko
o spelnie nie wymagan i przebicie sie przez kwestie formalna. Z odrobina
szczescia zaczynajac nawet jako pomocnik na budowie mozna po relatywnie
niedlugim czasie dorobic sie satysfakcjunojacego stanowiska, przed
komputerem i z odpowiednim wynagrodzeniem.


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Zobacz resztę wiadomości



Temat: ~~~ Gosiewski o pomostówkach: dziś i wczoraj :))))
~~~ Gosiewski o pomostówkach: dziś i wczoraj :))))
Przemysław "Edgar" Gosiewski

19.12.2008:
" 'Jestem zasmucony tym, że zostało odrzucone weto pana prezydenta w sprawie emerytur pomostowych, bo my głosując za wetem broniliśmy jednocześnie interesów miliona mieszkańców naszego kraju, bo tyle osób pozbawiono tych uprawnień' - mówił Gosiewski.
Jak dodał, 'nie wyobraża sobie sytuacji, w której 64-letni kierowca TIR-a będzie musiał prowadzić samochód i (będzie) stanowić niebezpieczeństwo na drodze, czy nauczyciel w-f, który ma 63-lata, będzie zmuszony do biegania z dziećmi na lekcji'. 'Tego typu nierozsądne propozycje koalicji uderzają w ponad milion obywateli' - uważa szef klubu PiS. "


11.06.2007
"Emerytury pomostowe do wygaszania


Wicepremier Przemysław Gosiewski, odpowiedzialny za dokończenie reformy emerytalnej, wyklucza wydłużenie o kolejny rok prawa do wcześniejszych emerytur - donosi "Gazeta Prawna". Według wicepremiera Gosiewskiego rząd nie ulegnie presji związków zawodowych, aby na emerytury pomostowe przechodziły osoby urodzone po 1968 roku.
Rząd wyklucza wydłużanie o kolejny rok przywilejów emerytalnych i to, aby na emerytury pomostowe przechodziły osoby urodzone po 1968 roku.


- Są trzy kardynalne założenia dotyczące emerytur pomostowych i całego systemu emerytalnego, z których rząd na pewno nie zrezygnuje - mówi w rozmowie z "GP" wicepremier Gosiewski, szef Międzyresortowego Zespołu do Spraw Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych. - Po pierwsze, nie przedłużymy na pewno o kolejny rok prawa do przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Decyzja o tym, że te świadczenia znikną, została podjęta w 1998 roku, gdy wprowadzano reformę emerytalną. Nie będzie więc wydłużania tych przywilejów, bo w dobie starzejącego się społeczeństwa i bardzo niskiej aktywności zawodowej Polaków byłoby to na dłuższą metę nie do udźwignięcia przez osoby opłacające składki. Po drugie, emerytury pomostowe będą świadczeniami wygasającymi. Obejmą więc wyłącznie osoby urodzone w latach 1949 - 1968. Trzecia ważna sprawa dotyczy wysokości tych emerytur. Chcemy stworzyć taki system, który będzie premiować aktywność zawodową. Świadczenie pomostowe będzie więc tak skonstruowane, że im później ktoś z niego skorzysta, tym będzie ono wyższe. Nie pozwolimy też na to, aby osoba korzystająca z emerytury pomostowej pracowała równocześnie w zawodzie, który wcześniej wykonywała. Nie może być na przykład takiej sytuacji, że maszynista przejdzie na emeryturę pomostową i będzie wykonywał dalej pracę w tym zawodzie - wyjaśnia wicepremier Gosiewski.


Rząd chce, by prawo do przechodzenia na emerytury pomostowe było dla wszystkich takie samo. To oznacza, że może poza bardzo nielicznymi wyjątkami nie będzie obniżki wieku uprawniającego do świadczeń. Nie będzie też specjalnego traktowania żadnej grupy zawodowej, jeśli chodzi o nabywanie przez nią stażu potrzebnego do uzyskania świadczenia.

Według wicepremiera, lista zawodów dających prawo do emerytur pomostowych nie jest jeszcze zamknięta, ale wiadomo, że osób nią objętych będzie około 320 tys. Z tego około 210 tys. będą stanowić nauczyciele.
Jeśli w tym roku Sejm nie uchwali ustawy o emeryturach pomostowych, osoby pracujące w szkodliwych warunkach będą pracować do osiągnięcia pełnego wieku emerytalnego."

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Sejm odrzucił prezydenckie weto wobec ustawy o ...
A oto co mówił kiedyś wicepremier Gosiewski ....

11.06.2007
"Emerytury pomostowe do wygaszania

Wicepremier Przemysław Gosiewski, odpowiedzialny za dokończenie
reformy emerytalnej, wyklucza wydłużenie o kolejny rok prawa do
wcześniejszych emerytur - donosi "Gazeta Prawna". Według
wicepremiera Gosiewskiego rząd nie ulegnie presji związków
zawodowych, aby na emerytury pomostowe przechodziły osoby urodzone
po 1968 roku.
Rząd wyklucza wydłużanie o kolejny rok przywilejów emerytalnych i
to, aby na emerytury pomostowe przechodziły osoby urodzone po 1968
roku.

- Są trzy kardynalne założenia dotyczące emerytur pomostowych i
całego systemu emerytalnego, z których rząd na pewno nie zrezygnuje -
mówi w rozmowie z "GP" wicepremier Gosiewski, szef
Międzyresortowego Zespołu do Spraw Nadzoru Ubezpieczeń Społecznych. -
Po pierwsze, nie przedłużymy na pewno o kolejny rok prawa do
przechodzenia na wcześniejsze emerytury. Decyzja o tym, że te
świadczenia znikną, została podjęta w 1998 roku, gdy wprowadzano
reformę emerytalną. Nie będzie więc wydłużania tych przywilejów, bo
w dobie starzejącego się społeczeństwa i bardzo niskiej aktywności
zawodowej Polaków byłoby to na dłuższą metę nie do udźwignięcia
przez osoby opłacające składki. Po drugie, emerytury pomostowe będą
świadczeniami wygasającymi. Obejmą więc wyłącznie osoby urodzone w
latach 1949 - 1968. Trzecia ważna sprawa dotyczy wysokości tych
emerytur. Chcemy stworzyć taki system, który będzie premiować
aktywność zawodową. Świadczenie pomostowe będzie więc tak
skonstruowane, że im później ktoś z niego skorzysta, tym będzie ono
wyższe. Nie pozwolimy też na to, aby osoba korzystająca z emerytury
pomostowej pracowała równocześnie w zawodzie, który wcześniej
wykonywała. Nie może być na przykład takiej sytuacji, że maszynista
przejdzie na emeryturę pomostową i będzie wykonywał dalej pracę w
tym zawodzie - wyjaśnia wicepremier Gosiewski.

Rząd chce, by prawo do przechodzenia na emerytury pomostowe było dla
wszystkich takie samo. To oznacza, że może poza bardzo nielicznymi
wyjątkami nie będzie obniżki wieku uprawniającego do świadczeń. Nie
będzie też specjalnego traktowania żadnej grupy zawodowej, jeśli
chodzi o nabywanie przez nią stażu potrzebnego do uzyskania
świadczenia.

Według wicepremiera, lista zawodów dających prawo do emerytur
pomostowych nie jest jeszcze zamknięta, ale wiadomo, że osób nią
objętych będzie około 320 tys. Z tego około 210 tys. będą stanowić
nauczyciele.

Jeśli w tym roku Sejm nie uchwali ustawy o emeryturach pomostowych,
osoby pracujące w szkodliwych warunkach będą pracować do osiągnięcia
pełnego wieku emerytalnego."
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Gosiewski zadowolony z rozmów z kolejarzami
prywatyzacja za wszelka cene
przeczytajmy te informacje jeszcze raz na spokojnie:

"Gosiewski zadowolony z rozmów z kolejarzami"
...bo jeszcze sie utrzyma na posadce wicepremiera

"Wicepremier Przemysław Gosiewski wyszedł zadowolony z dzisiejszych rozmów z
przedstawicielami komitetu strajkowego kolejarzy."

z kim, z przedstawicielami? nazywajmy rzeczy po imieniu - z terrorystami
pasazerowie jako zakladnicy

" - Przyjęliśmy harmonogram dalszych prac. dzisiejsze dyskusje były czasami
burzliwe, ale po stronie społecznej widać dobrą wolę - powiedział Gosiewski."


przyjelismy harmonogram podwyzek - najpierw bossowie zwiazkow, potem sie zobaczy
burzliwe - bo stawki rosly za utrzymanie p.Gosiewskiego u wladzy
co to jest strona spoleczna? czy to sa podatnicy? pasazerowie?
kto to jest pytam sie?

wole to widac u krowy

"W poniedziałek rząd ma przedstawić kolejarzom propozycje rozwiązań ich
problemów. Jeśli nie dojdzie do porozumienia, 12 czerwca odbędzie się
ostrzegawczy strajk pracowników PKP."

a jaka propozycje ma rzad dla pasazerow? co mnie interesuja problemy kolejarzy
tak samo jak piekarzy... my za to wszystko placimy, nami to sie nikt nie interesuje

tylko PRYWATYZACJA moze cokolwiek zmienic w socjalistycznym roszczeniowym
mysleniu budzetowki

* Po lekarzach i nauczycielach zastrajkują kolejarze (01-06-07, 09:06)

"Kolejarze domagają się przede wszystkim emerytur pomostowych dla pracowników na
stanowiskach związanych z bezpieczeństwem ruchu."

a co to za zwierz? dlaczego to z rzadem rozmawia sie o emeryturach?
PRYWATYAZACJA


" Według kolejarzy, najwięcej osób skorzystałoby z wcześniejszych emerytur w
2019 roku: ok. 7 tys. osób. Obecnie PKP zatrudnia ok. 150 tys."

ile? czy jest chociaz tyle pociagow w tym kraju?


" - Do 14.30 w poniedziałek przedstawimy propozycje ws. emerytur pomostowych,
łącznie z lista zawodów, które będą nimi objęte - powiedział Gosiewski."


Do 14:30 w poniedzialek przyjmujemy wszystkie oferty strajkowe, potem lista sie
zamyka

"We wtorek pracownicy kolei mają przeanalizować ofertę rządu, a w środę odbędzie
się spotkanie, na którym kolejarze przedstawią swoje stanowisko i decyzję ws.
strajku."

jesli do wtorku rzad sie nie ugnie robimy strajk, lepiej miejcie zastepcze
autobusy do srody...

"Komitet strajkowy kolejarze założyli w maju, po tym, jak rząd nie przedstawił
rozwiązań dla ich problemów. W ubiegły piątek na spotkaniu ze stroną rządową w
Kancelarii Premiera nie doszło do porozumienia."

Trwa referendum, w którym kolejarze mają wypowiedzieć się, czy chcą strajku. Ze
wstępnych danych wynika, że zdecydowana większość opowie się za protestem. Jeśli
strajk ostrzegawczy nie przyniesie skutków, planujemy strajk generalny -
zapowiedział dziś w TOK FM przedstawiciel komitetu Jerzy Olekszak."

sprawdzimy czy rzad jest slaby czy sie ugnie
jesli sie ugnie zarzadamy wiecej


dlaczego rzad wogole rozmawia z tzw przedstawicielami
czy to nie przypadek ze to juz 3 grupa zawodowa w tym miesiacu ktora grozi
strajkiem? czy to nie przypadek, ze rzad nie mowi o prywatyzacji?
czy to nie przypadek, ze rzad nie mowi o obnizce podatkow?
czy to nie przypadek, ze zaaplikowano nam demokracje made in zwiazki zawodowe? Zobacz resztę wiadomości



Temat: Cytując Kononowicza, to niczego nie będzie...
szatek100 napisał:

>
> > Biednienie amerykanow powiadasz? Tylko ze te Twoje biedniejace 80%
> Amerykanow,
> > jest w stanie za tygiodniowke kupic sredniej klasy laptop - rzecz
> nie do
> > pomyslenia dla "bogacacych sie" Francuzow co obserwuje teraz na
> codzien, a dla
> > "produktywnych Niemców", taki laptop to wydatek dwoch tygodni
> pracy.
>
>
> Nie czytałeś uważnie. Nigdzie nie napisałem, że Francuzi się bogacą,
> choć, że Niemcy sa bardzo produktywni, przyznaję. Problem spadku
> popytu dotyka wszystkie kraje rozwinięte. NIe przeczę, że Amerykanie
> są bogaci , tylko, że ich dochody powoli spadają. Realne pensję
> rosną wolniej, niż inflacja i przez to dokonuje się pełzajace
> ubożenie.


Dla przecietnego Amerykanina jednak, ktory zarabia te 12-16 dolarow na godzine,
wydatek 540 dolarow na zupelnie przyzwoitego laptopa z Best Bayu nie jest zadnym
niecodziennym wydatkiem. Mimo - jak twierdzisz - inflacji, bo z drugiej strony,
wraz z drastycnzym spadkiem cen nieruchomosci, spadaja tez czynsze ktore
Amerykanie musza placic co miesiac za mieszkania. Na drugim biegunie masz
Francje, gdzie pracownik biurowy w Strazy Pozarnej, kierowca autobusu
miejskiego, technik badan EEG w klinice uniwersyteckiej, czy sklepowa zarabiaja
1300 - 1500 Euro na miesiac, a za mieszkanie musza zaplacic 600 euro poza
miastem i 1000 euro w miastach. To ile im zostaje? A chociazby cena paliwa w USA
to 0,5 dolara za litr Pb95 w USA i 1,3 Euro we Francji. Niemcy mimo
produktywnosci i oragnizacji pracy nie zarabiaja duzo wiecej, tylko ze taniej
wszystko maja jak Francuzi, ale i tak znacznie drozej niz Amerykanie.

Z tym biednieniem amerykanow, to ostroznie, bo jak pisalem - nawet jesli wziac
pod uwage inflacje, to spadek innych istotnych cen inflacje amortyzuje, a
przypuszczam ze spadek cen czynszow jest wiekszy niz inflacja.



Spadek popytu powoduje schłodzenie gospodarki, która dotąd
> zyła z kredytów.
>
> > No jasne - ameryka rozwijajaca sie dzieki importowi
> specjalistów.... Typowy
> > bajdurzenie oparte na kompleksach Europejczykow, nie mogacych
> dorownac
> > tewchnologicznie Amerykanom. Dziwnym trafem, wysoko wyksztalceni
> specjalisi to
> > dzis 1,2% imigrantow w USA rocznie, i ok. 3% rocznie imigrantow w
> Europie....
> >
>
> Zważywszy na to, jak wielka armia imigrantów zalewa USA to, że
> współczynnik wynosi tylko 1,2% (masz jakies źródło?)

tak, artykul Wyborczej sprzed 3, czy czterech dni, wlasnie na temat odsetka
wysoko wyksztalconych imigrancow w roznych krajach. 1,2% w USA, ok. 3% w UE i
najwiekszy w Australii (nie [pamietam juz jaki). Ta Australia to akurat nic
dziwnego, dzieki innemu niz w Europie i USA systemowii imigracyjnemu, gdzie nie
wazne sa zwiazki rodzinne, a wazne sa kwalifikacje zawodowe kandydatow na
imigrantow i ich zgodnosc z australijska krajowa listą zawodów w ktorych ten
kraj posiada deficyt pracownikow.




nic nie znaczy.
> UE sprowadza selektywnie a w amerykańskiej ststystyce ci naukowcy
> rozpływają się w armii meksykańskich chłopów.


Mowa jest o imigrantach legalnych przeciez, a nie o przekraczajacych Rio Grande
przez zielona granice, czy pustynie. A nawet jesli jakis "profesor" przybywa
nielegalnie do USA, przeciez pracuje nielegalnie przy sprzataniu pokojow
hotelowych na Florydzie, a nie jako profesor uczelni czy w labolatorium IBM, i
amerykanskiej technologii nie rozwija.
.
Tak wiec w USa legalni, a wiec majacy prawo do pracy, imigranci z wysokim
wyksztalceniem stanowia zaledwie 1,2% ogolu legalnych imigrantow, a w Unii
Europejskiej dwukrotnie wiecej.




Jeszcze w 1990 roku
> USA liczyły 248 milionów mieszkańców. W 2000 roku oficjalne
> statystyki mówiły o 281 milionach obywateli USA. Dziś to ponad 307
> milionów (CIA Factbook). Populacja "starej" UE pozostawała w tym
> czasie na zblizonym poziomie - 375 mln obywateli. Już kilka lat temu
> ocokrajowcy stanowili 50% kadry na kierunkach ścisłych
> kalifornisjkich uczelni.

I co z tego? I jaki procent stanowia na Sorbonie, Padwie, czy Oksfordzie. O tym
twoje zrodlo juz nie mowilo?


Od dawna słyszymy, że Hindusi i Chińczycy
> rządzą na politechnikach za oceanem. Nie przeczę, że USA mają
> przewagę innowacyjności lecz, że przynajmniej po części zawdzięczają
> ją napływowi kadr.
>

Po czesci na pewno, ale twierdzenia ze głownie obcokrajowcom, sa absurdalne i
wynikaja wylacznie z kompleku nizszosci i zawisci tak twierdzacych.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Bojkotować żydowską gazetę wyborczą!
Bojkotować żydowską gazetę wyborczą!
Naukowcy protestują przeciwko wróżbitom i astrologom


Prawie 300 polskich naukowców wystosowało do minister pracy Jolanty
Fedak "List w obronie rozumu" - donosi "Gazeta Wyborcza".
Oprotestowali w ten sposób załącznik do rozporządzenia
ministerstwa "W sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla
potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania".

O co poszło? - Otóż na liście zawodów wymieniono tam m.in. wróżbitę,
astrologa, radiestetę.

"Uważamy za skandaliczne umieszczenie na tej liście szeregu profesji
nie mających nic wspólnego z cywilizacją XXI w., a już na pewno z
oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa
opartego na wiedzy" - piszą sygnatariusze listu.


Prawie 300 polskich naukowców wystosowało do minister pracy Jolanty
Fedak "List w obronie rozumu" - donosi "Gazeta Wyborcza".
Oprotestowali w ten sposób załącznik do rozporządzenia
ministerstwa "W sprawie klasyfikacji zawodów i specjalności dla
potrzeb rynku pracy oraz zakresu jej stosowania".

O co poszło? - Otóż na liście zawodów wymieniono tam m.in. wróżbitę,
astrologa, radiestetę.

"Uważamy za skandaliczne umieszczenie na tej liście szeregu profesji
nie mających nic wspólnego z cywilizacją XXI w., a już na pewno z
oficjalnie głoszoną przez Rząd RP ideą tworzenia społeczeństwa
opartego na wiedzy" - piszą sygnatariusze listu.


Lista zawodów jest m.in. podstawą do zatrudnienia. Na podstawie
listy kwalifikuje się ludzi jako bezrobotnych, przyznaje prawo do
zasiłku albo formułuje ofertę pracy.

Ministerstwo twierdzi, że listę opracowano wg Międzynarodowego
Standardu Klasyfikacji Zawodów ISCO-88. Jednak zdaniem naukowców,
taki zestaw zawodów "przyczynia się do szerzenia zabobonów".

(tbe)

wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Naukowcy-protestuja-przeciwko-
wrozbitom-i-astrologom,wid,10887547,wiadomosc_prasa.html


To jest link, i ludzie prosze was, nie piszcie tu na tym forum,
gazeta pl specjalnie tak stworzyla, zeby ludzie tu sie klocili
miedzy sobą, zeby sie bili. To forum jest do atakowania i osmiesznia
parapsychologii, ezoteryki, Toczace sie tu klotnie, wojny, miedzy
wami, ktorzy nie macie o tym pojecia powoduje, ze wszystko to jest
smieszne i sa tego typu efekty. Gazeta Wyborcz, piszaca ten artykul,
wyssany z palca, to zydowska gazeta

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Z licencją czy uprawnieniami ...?
Z licencją czy uprawnieniami ...?
Autor artykułu: MICHAŁ KOSIARSKI

Bez potwierdzenia uprawnień nie będzie można zostać rzemieślnikiem


Przedsiębiorcy bez dyplomów rzemieślniczych nie będą mogli być stolarzami,
fryzjerami, szewcami. Mają trzy lata na zdobycie uprawnień albo zamknięcie
firmy


Tak wynika z nowelizacji ustawy o rzemiośle, którą w piątek przyjął Sejm.
Powstanie lista zawodów rzemieślniczych, które będą mogły wykonywać tylko
osoby o potwierdzonych kwalifikacjach zawodowych. Listę ułoży minister
gospodarki.

Zawody, które mogą trafić na listę, to np. fryzjerzy, kowale, szewcy oraz
wiele innych związanych z szeroko pojętą gastronomią. Sejm nie zgodził się
bowiem, aby usługi gastronomiczne wyłączyć z definicji rzemiosła. Jerzy
Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego, chciałby, aby na liście były też
m.in. prawie wszystkie zawody budowlane i motoryzacyjne, kosmetyczki, optycy,
protetycy słuchu, ortopedzi itp. - Rynek polski potrzebuje ludzi, którzy będą
kompetentni - podkreśla Bartnik. Pełnej listy jeszcze nie ma, bo nowela to
pomysł poselski i ministerstwo nie przygotowało propozycjirozporządzeń
wykonawczych.


Handel bez dyplomów

Na listę na pewno nie trafią profesje w handlu, transporcie, usługach
hotelarskich, wolnych zawodach (także plastycy i fotograficy), usługach
leczniczych (wyjątek to protetyka).

Posłowie poszli jednak na rękę osobom już pracującym w zawodach, które trafią
na listę rzemieślniczą. Bez kwalifikacji zawodowych będzie można pracować
jeszcze przez trzy lata.
Ponadto osoby po pięćdziesiątce, przez co najmniej 10 lat pracujące w
rzemiośle, nie będą musiały potwierdzać kwalifikacji zawodowych.


Monopol na egzaminy

Egzaminy zawodowe mają prowadzić tylko izby rzemieślnicze zrzeszone w ZRP
(jest ich 27). To zła wiadomość dla rzemieślników tworzących struktury
niezależne (m. in. w Lublinie, Rybniku i Szczecinie). Chodzi głównie o wpływy
finansowe z opłat egzaminacyjnych, które w budżetach izb stanowią nieraz
nawet ok. 90 proc. wpływów.

-To złe rozwiązanie - martwi się Jerzy Miszczak z izby w Lublinie
(niezrzeszonej w ZRP), która skupia ponad 450 rzemieślników. Izba będzie się
teraz musiała zajmować głównie obsługą projektów unijnych.

Autor wniosku, poseł Tomasz Wójcik (urlopowany dyrektor należącej do ZRP izby
w Katowicach) tłumaczył, że izby na tym samym terenie nie powinny rywalizować
o zdających, bo powoduje to zaniżenie poziomu egzaminów. O wyborze izby
decyduje wtedy tylko niższa opłata. Nie wiadomo, czy nowelizacja w takim
kształcie ostatecznie wejdzie wżycie, bo poprawki do niej może jeszcze
wprowadzić Senat.


Podyskutuj z autorem, e-mail: m.kosiarski@rzeczpospolita.pl

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Życie z fanatykiem
Pyt.
" Mógłbyś podać jakiś przykład kompletnie nieuzasadnionych wymagań o charakterze
> rewindykacyjnym? naprawdę jestem ciekawa, co w twoim odczuciu jest w żądaniach
> feministek nieuzasadnione."
odp:
prosze bardzo: istnieje lista zawodow w ktorych kobiety (lub mezczyzni) sie nie
sprawdzaja. Poniewaz sprawa o kobietach:
Nazwiska nie pamietam: kobieta pilot najnowszej generacji amerykanskich
mysliwcow. Fizyczne wymagania samolotu znacznie przewyzszaja nawet wiecej niz
srednia odpornosc. Poczatkowo dowodztwo Am Wojsk Lotniczych nie udzielilo zgody
na obsluge tychzesamolotow przez kobiety, kolejno na skotek naciskow, zgoda
zostala wyrazona. Ta wlasnie pani, pilot z czasie misji pokojowej w Jugoslawii,
zginela podczas rutynowego patrolu. Badania wypadku potwierdzily iz byl
spowodowany utrata przytomnosci podczas manewrow. Zginela pani kapitan, a tylko
dzieki niebywalemu szczesciu resztki samolotu nie spowodowaly strat na ziemi.
(Bylo o tym sporo i w polskiej prasie)

Moje wlasne obserwacje: kobieta lekarz chirurg ortopeda. Chirurgia ortopedyczna
wymaga sporej sily fizycznej. Za kazdym razem mam pomagac pani doktor przy
zabiegach gdy potrzeba krzepy? A co bedzie, jesli w okolicy nie znajdzie sie
"fizyczny"?

Inne: czasy liceum poszlismy z kolega do szkolnego dentysty, pani doktor musi
koledze wyrwac zab. Ja czekam na swoja kolejke. Okazalo sie ze pani nie byla w
staniue nieszczesnego zeba wyrwac: nie miala sily. zabieg trwal ponad 50 minut
(godzina lekcyjna + przerwa), Pani doktor podala koledze kilkakrotnie anestetyk,
w efekcie pod koniec byl tak skolowany ze sam probowal sobie tego nieszczesnego
zeba wyrwac. Skonczylo sie na dlutowaniu, szyciu itp. Pani byla tak zmeczona ze
dla mnie nie miala juz sily.

Nie znaczy to ze kobiety sa zlymi lekarzami, na pewno sa lepszymi pediatrami,
internistami itp czyli tak gdzie potrzebny jest bezposredni kontakt z pacjemnte.
To samo dotyczy wojska itp. Wiec na cholere sie pchac w miejsca gdzie po prostu
nie da sie rady? Co to ma udowodnic?


Pyt:
"...podoba nie budzi Twojego wzburzenia. Ale może się mylę?"
Odp:
Ja w ogole nie jestem wzburzony. Niby dlaczego? Co najwyzej zniecierpliwiony (a
i to rzadko).

Pyt:
"..Dziwi mnie niezmiernie taka dychotomia."
Odp:
Nie ma zadnej dychotomii (zly kontekst chyba).
Obnoszenie sie ze swoimi izmami nie interesuje mnie.

"jak gdyby na podstawie działalności księda Rydzyka wyrokować o tym
> jacy są katolicy w ogóle"
Wiesz byli uczciwi komunisci, wzorowi ksieza, budzace szacunek feministki itp.
Nie zmienia to faktu iz komunizm byl zlem, kosciol przezywa dzisiaj powazny
kryzys a feminizm kojarzy sie z nieuzasadniona rewindykacja.
Indywidualne bardzo pozytywne cechy charakteru nie moga byc identyfikowane z
okreslonym ruchem.

"W każdej religii, w każdym ruchu, w każdej partii znajdą się ekstrema. I nie na
ich posdstawie powinno osądzać się całość. To moje zdanie."

Brawo, tyle ze przygladajac sie jakiemus ruchowi nie interesuja mnie poglady
ekstremalne, wywazone czy ugodowe. Ciekawi mnie ostateczny wynik dzialalnosci
okreslonego ruchu. W tym wypadku, za wyjatkiem pokrzykiwania, kobiecej
solidarnosci (kobieca solidarnosc i meska solidarnosc... lo Jezu) itp nie widze
nic frapujacego. Wiele kobiet osiagnelo bez pomocy feministek wiecej niz mezczyzni.

"Pozdrawiam feministycznie z życzeniem, żebyś spróbował popatrzeć na ruch
feministyczny mniej ogólnikowo..."
Widzisz, jesli bedziesz narzekac na mezczyzn, zarzucac im rozne wady (patrz
posty wyzej) nie urazi mnie to ani nie zaboli.
Obrazanie sie w imieniu tysiecy anonimowych, zasluzonych feministek jest dziwne.
Osobiscie nie potrafie sie obrazic za anonimowy ogol.

Pozdrawiam serdecznie
Przeciwnik wszelkiego rodzaju izmow. Zobacz resztę wiadomości



Temat: Życie z fanatykiem
broch napisał:
> prosze bardzo: istnieje lista zawodow w ktorych kobiety (lub mezczyzni) sie
nie
> sprawdzaja.

Trochę mnie to, co napisałeś zasmuciło. Wiem, Ty się akurat tym nie przejmiesz,
ale przecież nie o to tutaj też chodzi. Spodziewałam się jednak bardziej
rzeczowych argumentów. Przecież uogólnianie pt. kobiety nie nadają się do
pewnych zajęć na podstawie pojedyńczych przykładów jest... no właśnie jakie?
Smieszne? Podczas rutynowych przelotów najnowocześniejszego samolotu bojowego
(tego, który Szwedzi próbowali sprzedać Polakom) zginął niejeden szwedzki pilot
(mężczyzna, zresztą jeden z nich był mężem koleżanki z pracy) i że zginęła też
kobieta, jest faktem przykrym ale przeież jeszcze o niczym nieświadczącym!

Teraz ja mogę opowiedzieć Ci historię o tym jak stomatolog (mężczyzna) męczył
się z moim upierdliwym zębem mądrości i nie obyło się bez dłutowania choć bez
szycia i powtórzenia zastrzyku znieczulającego, bo pierwszy już przestał
działać. No i co z tego wynika? Nic, pozy tym, że sprawność/ siła fizyczna nie
mają tutaj nic do rzeczy. A tym bardziej płeć dentysty. Po prostu na podstawie
takiej jednej historii nigdy nie przyszłoby mi na myśl, żeby uogólniać - ach,
mężczyźni dentyści nie nadają się do wyrywania zębów.

Akurat mam kolegę (pielęgniarza) na odziale ortopedycznym i nigdy nie
słyszałam, żeby pracujące tam lekarki o specjalności ortopedy potrzebowały
pomocy bardziej osiłkowatych kolegów... A może mają jakieś dostosowane do ich
dłoni narzędzia? Nie wiem, ale pamiętam dyskusję sprzed paru lat na temat zbyt
wielkich obcąg do dziurkowania biletów. Konduktorki (przynajmniej niektóre)
miały z nimi probemy. No wiedzisz, ale tutaj, w Szweji nie zadowolono się
stwierdzeniem: ach, takie filigranowe kobietki nie powinny pchać się do zajęć,
którym nie podołają, tylko zmniejszono gabaryty tych nieszczęsnych obcęgów i po
krzyku. A w chwilę później wprowadzono elektroniczne odczytniki biletów i
problem dziurkaczy jak gdyby rozwiązał się sam... O tym pisze też drKrisk - po
prostu w coraz mniejszej ilości zawodów wymagana jest fizyczna tężyzna. Pomaga
nam technika. I nie widzę nic zdrożnego w tym, że kobiety "pchają" się tam,
gdzie wcześniej nie miały dostępu, podonie jak cieszy mnie każdy mężczyzna,
pracujący jako pilęgniarz na przykład. Na moim oddziale (hematologicznym) jest
ich całych trzech!
Pyt:
> "..Dziwi mnie niezmiernie taka dychotomia."
> Odp:
> Nie ma zadnej dychotomii (zly kontekst chyba).
> Obnoszenie sie ze swoimi izmami nie interesuje mnie.

Ok, masz rację, chodziło mi o taką wykluczającą sią dwudzielność, dychotomia
może nie jest najlepszym określeniem. W każdym razie dalej twierdzę, że
istnieją feministki budzące (w Twoim przekonaniu) szacunek. Tylko, że jeżeli -
izmy Cię nie interesują, to może nigdy tego nie doświadczysz?

> Wiesz byli uczciwi komunisci, wzorowi ksieza, budzace szacunek feministki itp.
> Nie zmienia to faktu iz komunizm byl zlem, kosciol przezywa dzisiaj powazny
> kryzys a feminizm kojarzy sie z nieuzasadniona rewindykacja.

Kojarzy się Tobie, bo mnie kojarzy się z potrzebnym i mądrym (aczkolwiek bardzo
obecnie rozczłonkowanym i trudnym do ogarnięcia) ruchem społecznym.

> Widzisz, jesli bedziesz narzekac na mezczyzn, zarzucac im rozne wady (patrz
> posty wyzej) nie urazi mnie to ani nie zaboli.
> Obrazanie sie w imieniu tysiecy anonimowych, zasluzonych feministek jest >
>dziwne. Osobiscie nie potrafie sie obrazic za anonimowy ogol.

No ale ja przecież wcale nie narzekam na mężczyzn!!! Jeżeli przeciwko czemuś
protestuję, to przeciwko niesprawiedliwościom społecznym wynikającym midzy
innymi z patriarchalnego systemu (czyteż jego pozostałości, bo przecież nie
twierdzę, że mamy wiek XIX!).

A ponieważ wcześniej deklarowałam się tutaj jako feministka, to nawet jeżeli
Cię to nie obchodzi, mógłbyś darować sobie takie niewyważone wypowiedzi jak ta
o feministkach-rozpuszczonych dzieciach. Widzisz, bo mnie, w przciwieństwie do
Ciebie - takie wypowiedzi mogą zaboleć, nawet jeżeli w pełni nie utożsamiam się
w tysiącami anonimowych kobiet.

Podrawiam!
B Zobacz resztę wiadomości



Temat: Money
Jak widac dosyc dlugo zastanawialem sie czy kontynuowac ten temat, ale w koncu
obiecywalem o zarobkach; ile i co za to mozna kupic. Postanowilem nie wdawac
sie za bardzo w szczegoly, bo po co Ee ma na mnie krzyczec - tu musze Was
wszystkich przeprosic za temat Whisky; dopiero wpis Meg o cygarach, uswiadomila
mi, ze piesze o alkoholu, ktorego najtansza, zaproponowana przezemnie tam
butelka, kosztuje ok, 60 CD$. Sposob w jaki chcialbym przedstawic zarobki, jest
bardziej oparty na wyjasnieniu mechanizmow w ustalaniu tychze w US i Kanadzie -
mam nadzieje ze Was to zaciekawi. Otoz srednia tutaj jest ok 25 tys.(K) CD$
rocznie, przed podatkiem, na kazda dorosla pracujaca osobe. Bedzie to wiec ok
12CD$ na godzine. Najnizszy zarobek jest ustanowiony przez Rzad Prowincji i np;
w Ontario wynosi 7CD$, Quebec 6CD$, Kolumbia Brytyjska 8CD$. Mysle ze mozna
podzielic zarobki na grupy; do 25K to malo, 25-50K srednio, 50-75K dobrze, 75-
100K bardzo dobrze, powyzej 100K jest juz osiagnieciem, ze mozna wnukom
powiedziec, ze dziadek nie byl loser (przegraniec). Jak ciezko jest wejsc na
ten poziom niech jeszcze raz przypomne; SREDNIA jest 25K! Warto sie uczyc;
wszystko tu zalezy od wyksztalcenia, aczkolwiek tez i od kierunku; na stazu po
studiach prawniczych zawodnik dostaje od razu 50K, gdy inzynier mechanik 18-
22K. Zaskoczyla mnie kiedys lista zawodow, ustalona wzgledem szacunku
spolecznego, jakim dane zajecie sie cieszy; pierwszy byl prawnik. Tu musze
sprecyzowac - sedzia, gdyz adwokaci czesto sa widziani jako cwaniacy bioracy 500
$ za napisanie listu. Srednia zarobkow tych Panow jest w granicach cwierc
miliona na rok. Podobnie maja lekarze (na drugim miejscu). Na trzecim moje
zaskoczenie; ludzie interesu. Zarobki zroznicowane, ale szacunek spoleczny?
Okazalo sie ze maja tenze z racji tego, ze dzieki swoim talentom i pracy,
stwarzaja miejsca pracy dla innych - ciekawe podejscie, prawda? Jednym z
ostatnich w pierwszej dziesiatce, byli wykladowcy wyzszych uczelni, gdzie w
Polsce na pewno sa w czolowce. W ostatnich latach IT informatyczna-technologia
(?) stworzyla osobna kategorie, ale mysle ze mozna tez i tu mowic o tych samych
przedzialach zarobkowych. Perwsze dwie grupy, razem z IT, dochodza do 100-tki
bardzo szybko (piec lat?), niektorzy, jak inzynierowie, ekonomisci, dziennikarze
...chyba nigdy. Dobrze platny jest tez sektor bankowosci i finansow. Architekci
maja ciezkie zycie; pracujac u kogos 35-45K, a jest ogromna konkurencja na
rynku aby otworzyc wlasne biuro. Podatki i inne platnosci stanowia od ok 20%
zarobkow i zwiekszaja sie progresywnie az do 40% zaleznosci od grupy. Zarobki
to nie wszystko; pisalem juz o tzw. perks; powyzej setki, nie martwisz sie ile
kosztuja wakacje na Hawajach, komputery, telefony a nawet samochody i domy;
placi firma. Co mozna zrobic z 25K? Mozna zyc, jak robi to kazdy "srednio" w
Kanadzie. Potrzebne sa jednak dwie osoby pracujace na rodzine, aby mialo to
rece i nogi - jedna nie da rady. Ceny? W 2000-cznym w grudniu mialem kuzynke z
Niemiec - twierdzila ze ceny sa porownywalne, jedynie dla ciekawoski podam, ze
np; VW Golf to ok. 22K, Jeep Cherokee 45K, Porsche Baxter 65K, litr benzyny 49
centow, paczka papierosow 6$, tydzien wakacji w Meksyku (przelot jedzenie; no
wszystko) 800-2200$. Mieszkanie (w Toronto i w godziwej dzielnicy) 1100-1500$
miesiecznie, ubezpieczenie tego Porsche to 500$ miesiecznie.
Piszac to wszystko, chcialem pokazac, zwalszcza mlodym ludziom na tym forum, ze
nie ma nic, nigdzie friko; jezeli nic sie nie umie, pozostaje betoniarka za 9$
na godzine - warto sie wiec uczyc! Drugim powodem tych wywodow, jest...Kidd.
Nie tak dawno wpadl mi w oczy jego wpis dotyczacy zycia na kredyt w Ameryce
Polnocnej. Musialem byc na "odwykowie", bo nie odpisaem od razu, ale uwazam, ze
jego wpis przedstawia tradycyjna i jakze byledna opinie o tutejszym systemie
bankowym. Pisal o tym, ze BMW, jachty, domy, to wszystko za pozyczone pieniadze
i nie ma taki ktos czym sie chwalic. Przydalby sie tu orginalny cytat, ale za
cholere nie moge go tu znalesc - pomocy prosze. Poswiece temu nastepny wpis (o
ile mnie jeszcze do tego czasu nie wyrzucicie), gdyz uwazam, ze jest to system,
ktory o ile jeszcze nie jest w Polsce przyjety, to na pewno jest wart
przyjrzeniu sie.


PS> Zarobki i ceny sa "okolo", nie sadze abym sie bardzo mylil, ale tez nie
konsultowalem tego z rocznikami statystycznymi; w koncu to nie o to tu chodzilo. Zobacz resztę wiadomości



Temat: czy w szpitalu salowa moze odlaczac kroplowke ?
Salowa – pracownica służby zdrowia, zajmująca się utrzymaniem
czystości w placówkach ochrony zdrowia, w szczególności w salach
szpitalnych (stąd nazwa). Podlegając służbowo (w szpitalach)
pielęgniarce oddziałowej.
Do pracy na tym stanowisku w Polsce nie jest wymagane żadne
wykształcenie;

Pielęgniarka/pielęgniarz - samodzielny pracownik ochrony zdrowia
sprawujący opiekę medyczną nad pacjentem (podawanie leków,
wykonywanie iniekcji, wlewów dożylnych), asystujący przy zabiegach,
operacjach, wypełniający zlecenia lekarskie w procesie diagnostyki,
leczenia i rehabilitacji, zajmujący się szeroko rozumianą edukacją
zdrowotną i promocją zdrowia. Dawniej posiadał wykształcenie średnie
(liceum medyczne, medyczne studium zawodowe), a obecnie wyższe
pierwszego (licencjat pielęgniarstwa), drugiego stopnia (magister
pielęgniarstwa) lub trzeciego stopnia (doktor nauk medycznych).
Zasady i warunki wykonywania zawodu pielęgniarki reguluje ustawa z
dnia 7 listopada 2007 roku o zawodach pielęgniarki i położnej. Na
podstawie art. 6 tej ustawy Minister Zdrowia określa rodzaj i zakres
świadczeń zapobiegawczych, diagnostycznych, leczniczych i
rehabilitacyjnych udzielanych przez pielęgniarkę albo położną
samodzielnie bez zlecenia lekarskiego.

Zasady działania samorządu zawodowego reguluje natomiast ustawa z
dnia 19 kwietnia 1991 r. o samorządzie pielęgniarek i położonych.
Przynależność do samorządu jest obowiązkowa.

Lista zawodów pielęgniarskich
Pielęgniarka specjalista organizacji i zarządzania
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa anestezjologicznego i
intensywnej opieki
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa chirurgicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa diabetologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa epidemiologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa geriatrycznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa kardiologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa nefrologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa neonatologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa neurologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa onkologicznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa operacyjnego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa opieki długoterminowej
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa opieki paliatywnej
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa pediatrycznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa psychiatrycznego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa ratunkowego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa rodzinnego
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa środowiska nauczania i
wychowania
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa w ochronie zdrowia
pracujących
Pielęgniarka specjalista pielęgniarstwa zachowawczego
Pielęgniarka specjalista promocji zdrowia i edukacji zdrowotnej

Sanitariusz/sanitariuszka – pracownik opieki zdrowotnej wykonujący
podstawowe, niezastrzeżone dla innych zawodów medycznych czynności w
zakładach opieki zdrowotnej.

Do niedawna sanitariusz był członkiem zespołu wyjazdowego w karetce
pogotowia i współpracował z lekarzem, bywał przy tym równocześnie
kierowcą karetki i noszowym. Obecnie zgodnie z polskimi przepisami
prawa zespół ratownictwa medycznego musi składać się z lekarza
(tylko w zespołach specjalistycznych), pielęgniarki i ratownika
medycznego, co oznacza, iż sanitariusze nie muszą już pracować w
pogotowiu ratunkowym.

Stanowisko sanitariusza nadal funkcjonuje w szpitalach, gdzie
wykonuje on proste czynności nie zarezerwowane dla innych zawodów
medycznych. Zakres czynności podobny jest do zadań salowej.

jak mi wiadomo powstał nowy zawód Opiekun Medyczny, jeszcze nie ma
żadnych zmianek o tym zawodzie , ale wiem że już się kształcą w
kierunku Opiekun Medyczny Zobacz resztę wiadomości



Temat: Przykre lekcje w naszej klasie
GAZETO, nie przeginaj...
Autorzy artykulu strasza nas tym, ze doradca finansowy, czy wywiad
bankowo-kredytowy wykorzystaja nasze dane: ze np ktos lubi sporty
ekstremalne, byl/jest chorowity, ma ryzykowny zawod lub hobby, czy
tez kiedys nie zwracal dlugow.
Ton tresci ma nas nastawic do tego negatywnie, ale bardziej
sugestywnie przedstawia sie nie jakies ewentualne negatywne nasze
cechy, czy grzechy mlodosci, tylko ich mozliwe skutki. Bo niby ten
doradca dowie sie o nas szczegolow wykorzystanych na nasza
niekorzysc. Na skutek "wycieku" danych ktos np nie bedzie
nas chcial ubezpieczyc, albo koszt polisy bedzie podwyzszony, czy
tez nie dostaniemy kredytu. Otoz te same dane powinnismy ujawnic
przed zawarciem umowy.
Ponadto czasem musi nas przebadac wskazany lekarz i okreslic nasz
stan zdrowia. Wykonywany zawod tez musimy ujawnic, bo jest lista
zawodow podwyzszonego ryzyka. Dane z NK to wylacznie pewne
ulatwienie pracy takiemu doradcy, bo i tak mamy mu z zalozenia
powiedziec prawde. Ubezpieczyciel ma prawo odmowic zawarcia
ubezpieczenia, a ubezpieczany podpisem gwarantuje, ze nie klamie.
Jesli sie komus uda przejsc przez to sito, a wystapi okolicznosc
wyplaty swiadczenia, to ubezpieczyciel i tak dokladnie wszystko
powinien zweryfikowac i jesli klamalismy albo cos zatajalismy, to
moze nie chciec wyplacic swiadczenia.
Moim zdaniem tekst w GW reprezentuje cos w rodzaju filozofii Kalego,
Ale bledem jest sprowadzanie do wspolnego mianownika dzialan o
charakterze przynajmniej wystepku (grozby do sedziego) oraz zgodne
ze swym statusem i prawem zbieranie danych pozwalajacych np na
ubezpieczenie.
Dlaczego zatem rowniez glosno nie krytykowac wszystkich
ubezpieczycieli i kredytodawcow? Jesli zas wspomina sie korzystanie
ze zdobytych ta droga np numerow telefonow do pozniejszego wciskania
sie przez nie z marketingiem, to moge nadmienic, ze juz dawno na
szkoleniach ubezpieczeniowych zalecalo sie podobny sposob - dla
sprzedania polisy nie chodzic po ludziach (mieszkaniach, firmach),
ale siedziec przy biurku, polozyc obok ksiazke telefoniczna i
wydzwaniac po kolei jak leci. Lektor mowil tez, ze jak na 100 takich
polaczen trafi sie 5 chetnych do dalszej rozmowy (osobistej), to pol
sukcesu, a 1-2 polisy to juz caly sukces.

Skrzynki pocztowe studentow medycyny i mechanikow zapelnia sie
ulotkami reklamowymi...
No i co z tego? Przeciez teraz rowniez sa pelne reklamowej
makulatury, ktora wyrzucamy bez czytania. Czesto obok skrzynek w
blokach stoja juz kartony przeznaczone na takie wlasnie smieci.
A moze GW skupilaby sie na propagowaniu oszczednosci papieru przez
te firmy, ktore zlecaja drukowanie reklam?
Albo np na zmniejszeniu swojej grubosci (lasy nam giną!)?
Ale to w tej chwili niemodne, bo klient ma byc zasypywany
produktami, a producenci chwytaja sie roznych trickow marketingowych
wlasnie po to, zeby stale zwiekszyc sprzedaz towarow, uslug itp.
Dlaczego GW nie pietnuje z takim zapalem np portali pocztowych,
ktore w e-mailach codziennie zasypuja nas SPAM'em (celuje w tym
pewna firma z Krakowa)? Ale taka dzialalnosc jest kryta, bo sami sie
zgodzilismy na to w zamian za darmowe konta pocztowe.

Zreszta przeciez zwiekszenie ilosci swych nawet potencjalnych
klientow jest celem, bo odciaga ich od konkurencji. A co szkodzi
podkopac przeciwnika, zamiast samemu starac sie wywindowac w gore
przez poprawienie swoich wlasnych uslug? Przeciez to zabronione nie
jest, a "co nie zabronione, to dozwolone". Tylko gdzie tu jakies
poczucie dobrego smaku, estetyki, czy wrecz uczciwosci?

Czy nie jest to czasami przyczyna olbrzymiej aktywnosci GW
w obnazaniu slabosci NK ?
Wszystkie chwyty dozwolone, aby tylko osiagnac cel - im gorzej dla
portalu NK, tym lepiej dla portalu GW.

Co wcale nie znaczy, ze na NK nie ma niedorobek.
Co rowniez nie znaczy, ze w klasach NK sa rowniez bezmozgowcy
i blondynki, ktorzy bezmyslnie ujawniaja swoje tajemnice, a potem
sie skarza na portal (ewidentna glupota popisuja sie tu absolwenci
prawa i psychologii).
Co rowniez nie znaczy, ze chyba powinni byc "pociagnieci za
konsekwencje" tacy, ktorzy wpisami do NK ujawniaja sekrety sluzbowe.
Takze wszyscy tacy, ktorzy chca NK wykorzystywac do celow
niezgodnych z jej przeznaczeniem, lamiac przy tym prawo.
Ale poza tymi niedorobkami (a gdziez jest idealnie?) nie NK tu jest
winna, ale sami "uczniowie".

A te 6 mln na NK, to chyba tez przegiecie dla wrazenia.
Jesli juz, to raczej 6 mln rekordow w bazie, z czego iles juz
zlikwidowanych, jakis procent gdzie ten sam gosc ma
konta "bezimienne", a prawdziwych "uczniow" jest moze ze 3-4 miliony.
Ale sluszniejsze jest oburzenie gawiedzi wierzacej w wyliczanki GW -
bo tyyyyle szmalu jest
w tej NK..............!!!! (6 mln x cena ucznia) Zobacz resztę wiadomości



Temat: Australia - informatycy poszukiwani
Informatycy nieposzukiwani
Panie Dreptak2k

Bardzo dziekuje za krytyczne uwagi.
W zasadzie zgadzam sie z panskim listem z dwoma zastrzezeniami:
1. Wszystko to, co Pan napisal jest OK patrzac na to z dzisiejszego punktu
widzenia. Natomiast w komunistycznej Polsce sprawy mialy sie troche inaczej.
Tak jak to wspomnila powyzej “Starywiarus” ludzie uciekali (i wciaz chyba
uciekaja) od czegos. Ludzie uciekali gdzie sie dalo z Polski zniewolonej przez
sowiecki system. Owo “gdzie sie dalo” bylo na ogol obozem przesiedlenczym w
ktoryms z krajow Europy Zach. Dopiero stamtad nastepowala wlasciwa emigracja.
Prawdopodobnie “Starywiarus” moglby na ten temat cos powiedziec.
Zainteresownych odsylam do zrodel. Niemniej, zeby uzupelnic wypowiedz, kierunek
emigracji z tych obozow byl w duzej mierze przypadkowy. Z opowiadan wiem, ze
celem wiekszosci ludzi byly Stany ale USA wpuszczly wtedy cos niecale 20%
starajacych sie. Wiec cala masa ludzi trafila nie tam, gdzie by chciala. Powie
Pan, ze mozna to szybko teraz zmienic poprzez zmiane kraju. Otoz nie jest to
takie proste. Inaczej emigruje sie z plecakiem a inaczej gdzy trzeba sprzedac
chalupe, rzucic przyjaciol czy nielubiana ale przy noszaca jednak dochod robote
(nie pisze o sobie). A dzieciaki, ich szkola i kumple… (?)
2. Po drugie nie jest do konca zgodne z prawda, ze nie odrobilem lekcji. Moje
wiadomosci o Australii byly wtedy calkiem przyzwoite. Bazowale jednak, miedzy
innymi na owej fatalnej “liscie zawodow preferowanych” wiec od razu przyznaje,
ze w najczarniejszych snach nie spodziewalem sie takiego horroru ze zdobyciem
pracy jaki przeszedlem. Poza tym przosze pamietac o czym dyskutujemy. Jak to
juz wczesniej wspomnialem watek dotyczy broszury z lista zawodow preferowanych.
Jest to broszura wydawana przez oficjalny organ panstwowy. Potencjalny
emigrant, odrabijajacy wlasnie “prace domowa” wezmie ja do reki i uzna za
miarodajne zrodlo! Wiecej. On ja bedzie traktowal jako zachete (o ile jego
zawod bedzie na liscie). Jezeli bedzie on jednoczesnie czytal ten watek i
wszystkie zawarte w nim wypowiedzi to moze zastanowi sie przez chwie ale
najprawdopodobniej dalej uzna broszure za bardziej wiarygodna.

Co sie tyczy ewentualnej zmiany zawodu jaka Pan dokonal, to nie ma niestety
dostatecznej ilosci informacji w panskim liscie aby cos na ten temat
powiedziec. Byc moze skonczyl pan studia metalurgiczne a buduje teraz maszyny,
czyli tak czy owak wykorzystuje Pan spora czesc nabytej wczesniej wiedzy
(gdybym byl zlosliwy to mapisalbym, ze byc moze byl Pan specjalista w
programowaniu w Borland Pascal V6 a teraz przekwalifikowl sie Pan i programuje
w C++). Prosze podac wiecej danych to porozmawiamy.
Problem o jakim ja tutaj pisze jest troche szerszy:
Australia zalewana jest bardzo wysoko wykwalifikowanymi ludzmi, ktorych
przemysl po prostu nie moze wchlonac. Dla sporej czesci z nich
przekwalifikowanie sie polega wiec na przejcsiu np. z semiconductor processes
specialist, czy embedded objects programmer (pomimo tego, co pisze w broszurze
pracy w tym zawodzie po prostu w Australii nie ma) na bricklaying (z calym
szacunkiem dla murazy).

Na tym koncze I pozdrawiam,

Archer

P.S. Sorry za bledy w pisowni…
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Pochwalcie sie gdzie pracujecie Emigranci ?
Gość portalu: Strzelec napisał(a):

> Gość portalu: Pendragon napisał(a):
>
> > Witam!
> >
> > Tak sobie czytam to Wasze forum i widze, że poza liczną
> > grupą z USA wpisuje się tutaj również wielu Polaków
> > mieszkających w różnych zakątkach Świata.
> >
> > Często piszecie jak to dobrze ze wyjechaliscie, jak to
> > sie Wam świetnie żyje na obczyznie.
> >
> > Chciałbym Was zapytać czym się zajmujecie zawodowo? Na
> > podstawie Waszych odpowiedzi chciałbym mniej więcej
> > określić czym może zajmować się Polak za granicą, jakie
> > szanse ma na przykład taki człowiek jak ja wyjezdzając
> > na przykład do USA.
> >
> > Prosze o Wasze wpisy, w jakim kraju jestescie i czym
> > zajmujecie się zawodowo.
> > Jeśli możecie podajcie Wasz wyuczony zawód i obecne
> > zajęcie.
> >
> > Pozdrawiam.
>
> "Na podstawie Waszych odpowiedzi chciałbym mniej więcej
określić czym może
> zajmować się Polak za granicą" - na prawde do tego
potrzebny ci sondaz ? Bo
> panie Polak ma w karcie Polaka, albo w genach zapisane
czym moze, a czym nie
> moze sie zajmowac za granica, a w konstutycji kraju w
ktorym mieszkam, chodzi o
>
> Kanade, to jest taka utajniona lista zawodow ktorymi
Polak nie moze sie zajac,
> ale taki Francuz lub Niemiec to moze...tak na prawde
jak sie rozejzec na okolo
> to kazdy zajmuje sie tym co potrafi...na kazdym
uniwersytecie w Ameryce
> Polnocnej znajdziesz profesorow Polakow, w kazdej
korporacji znajdziesz Polakow
>
> na stanowiskach kierowniczych i w
magazynie...znajdziesz Polakow dentystow,
> lekarzy, prawnikow, artystow i kierowcow ciezarowek,
jak rowniez korzystajacych
>
> z pomocy socjalnej...co z tego wynika ? Dla Ciebie
osobiscie niewiele...jezeli
> przed wyjazdem do USA juz zaczynasz sie ograniczac, no
bo ja jestem Polakiem i
> nie wiem co moge tam robic, to nie wyjezdzaj...Ameryka,
podobnie do Kanady jest
>
> krajem imigrantow, jest dla kazdego, Polak nie jest
tutaj traktowany inaczej
> niz Niemiec, Francuz, czy Hindus...wszystko zalezy od
Ciebie i od tego co
> chcesz robic...to ze jestes Polakiem ma praktycznie
male znaczenie...


Piszesz tak jagbym napisal ze chce wyjechac. Otóż nic
podobnego. Mieszkam w Polsce , mam bardzo dobrą pracę i,
co ważne, w polskiej firmie na zachodnich warunkach z
czego sie niezmiernie ciesze, wiec nie mam potrzeby
wyjezdzac. Pytam po prostu z ciekawosci , ciesze sie z
tego co napisales , ze nie ma praktycznie ograniczen i
Polacy jako emigranci w innych krajach nie sa
dyskryminowani. Wiesz , az milo jest czytac, ze Polacy
nie sa na zachodzie tylko "ludzmi od czarnej roboty", o
tym ze Polak nie jest dobry tylko na budowie (z całym
szacunkiem dla budowniczych i robotników) lecz o tym ze
wielu bardzo dobrze wyksztalconych naszych rodaków ma
dobra prace, czasem na bardzo wysokich stanowiskach.
Wiadomo ze różna jest mentalnosc ludzi, jedni polaków
kojarza tylko i wyłącznie z kombinatorami, złodziejami
(samochodów na przykład) lecz dla innych nie ma różnicy
miedzy Polakiem , Niemcem czy Anglikiem.
Zawsze mialem i mam nadal bardzo duzy szacunek dla
emigrantów, ja osobiscie gdybym mial zdecydowac sie na
wyjazd , przeprowadzke za granice nie wytrzymałbym chyba
tęsknoty , i to nie za tym coraz bardziej pokręconym i
niesprawiedliwym krajem , lecz za przyjaciółmi i rodziną. Zobacz resztę wiadomości



Temat: Rewolucja naszych czasów
Spodziewam się raczej zmiany opodatkowania z pracy na konsumpcję. To już się
dzieje - większość podatków, które wpływają do budżetu państwa i tych, które ja,
finansowy przeciętniak, realnie płacę to VAT i akcyza. Z czasem - wskutek
unikania zatrudnienia etatowego, zakładania jednoosobowych firm, szarej strefy -
podatek dochodowy straci sens. Państwo, aby załatać dziurę, podniesie stawki VAT
i akcyzy. Zapewne w ramach polityki prospołecznej zwiększy się zróżnicowanie
stawek podatku VAT: niski na żywność, wysoki na elektronikę, co skończy się
różnymi wałkami (plasterek szynki parmeńskiej w opakowaniu z laptopa z niską
stawką VAT za żywność).

Nie jestem jedyną osobą, która o tym myśli. Optymiści i zwolennicy tej wizji
wskazują, że przestanie opłacać się pracować na czarno albo ukrywać dochody,
więc w sumie może nawet wyjść fiskusowi na korzyść. Nie podzielam tego optymizmu
- głównym pozapłacowym kosztem pracy (o ile nie mylę kategorii) jest
ubezpieczenie społeczne. Szara sfera będzie mieć się dobrze. Ale przynajmniej
nie będziemy karani za wyższe zarobki, tylko za wyższą konsumpcję.

Co dalej? Wzrosną ceny (bo wyższy VAT) i trzeba będzie wielkiego talentu w RPP,
żeby nie skończyło się to spiralą inflacyjną. Chociaż może nie - w sumie dla
firm VAT jest neutralny. Trudno mi powiedzieć.

Teraz tak - pensje nie rosną, podstawa przepływów socjalnych pozostaje ta sama
(liczona od płacy minimalnej), ludzie pracujący zarobkowo nie odczuwają
podwyżek, bo netto dostają więcej, ale żyjący z zasiłków mogą kupić mniej.
Znikają ulgi podatkowe od PIT, ale pojawiają się ulgi w postaci różnych stawek
VAT (zamiast ulgi na Internet - niższy VAT na usługi dostępowe; zamiast ulgi na
dzieci - niższy VAT na ubranka, akcesoria i żywność dla dzieci). Koniec lewych
faktur i fikcyjnych dzieci.

Jeśli chodzi o zniwelowaniu wpływu grup dobrze zorganizowanych i hałaśliwych ,
to jakimś rozwiązaniem może być referendum. Czy jesteś za zrównaniem wieku
emerytalnego mężczyzn i kobiet na 65 lat? Czy jesteś za likwidacją przywilejów
emerytalnych dla (lista zawodów)? Czy jesteś za likwidacją KRUS i objęciu
wszystkich pracujących (niezależnie od sektora) jednym typem ubezpieczenia
społecznego?
i jeszcze kilka pytań tego typu. Może wynik tego referendum
jakoś oświeci rządzących kogo jest więcej i czyje interesy powinni reprezentować.
Jeśli chodzi o problem pana Boniego, że nie zmienia się reguł w trakcie gry i
wszyscy policjanci dziś zatrudnieni powinni mieć przywileje emerytalne po 15
latach, to pozwolę sobie zaproponować dla nich jakieś rekompensaty
proporcjonalne do czasu służby, przy równoczesnej likwidacji przywilejów JUŻ, a
nie za 15-20 lat. Taniej wyjdzie.

Uff, jeszcze trochę takich refleksji z dziedziny ekonomii politycznej mam, ale
nie wszystko na raz. Dzięki za wątek.

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Jobland:Odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania
Czy moje kwalifikacje zawodowe będą uznane?
W większości przypadków uznanie kwalifikacji zawodowych będzie zależało od
decyzji pracodawcy. Dyplom polskiej szkoły czy uczelni może być dodatkowym
atutem, i mimo że nie będzie on równoważny z brytyjskim odpowiednikiem, nie
będzie to miało wpływu na otrzymanie oferty pracy.

Oficjalne (urzędowe) uznanie kwalifikacji niezbędne jest jedynie w przypadku
tzw. zawodów regulowanych. Lista zawodów regulowanych w Zjednoczonym Królestwie
i instytucji odpowiedzialnych za przyznawanie kwalifikacji:
www.dfes.gov.uk/europeopen/eutouk/authorities_list.shtml

Większość kwalifikacji nie będzie automatycznie uznana i konieczne będzie
zdawanie egzaminu lub ukończenie szkolenia. Jedynie lekarze, dentyści,
pielęgniarki i położne oraz architekci otrzymają brytyjskie prawo wykonywania
zawodu bez dodatkowych egzaminów (wymagane będzie jedynie udokumentowanie prawa
wykonywania zawodu w Polsce i złożenie odpowiednich dokumentów + wniesienie
ewentualnej opłaty).

Niektóre firmy mogą wymagać dodatkowych egzaminów. Na większości dużych budów,
gdzie np. generalni wykonawcy są członkami Major Contractors Group (MCG),
National Contractors Federation (NCF), Major Home Builders Group (MHBG) czy
Civil Engineering Contractors Association (CECA) – wymagane jest posiadanie
karty CSCS (certyfikatu potwierdzającego znajomość zasad BHP na budowie (więcej
o CSCS: www.jobland.pl/zasady/uk.php#9a) - mimo że – na chwilę obecną -
nie jest to wymóg prawny. Dodatkowe wymogi wobec pracowników mogą stawiać
instytucje państwowe.

Tylko w przypadku części zawodów regulowanych posiadanie kwalifikacji jest
niezbędnym wymogiem. Prowadzenie praktyki lekarskiej lub dentystycznej bez
uzyskania brytyjskich kwalifikacji jest przestępstwem.

W przypadku zawodu elektryka, można pracować przy instalacjach elektrycznych
bez brytyjskich kwalifikacji, ale budowa powinna być prowadzona pod nadzorem
elektryka z brytyjskim kwalifikacjami (który to nadzór często sprowadza się do
odbioru prac).

Do pracy hydraulika nie jest konieczna żadna licencja, ale – by prowadzić prace
przy instalacjach gazowych – konieczne jest posiadanie licencji CORGI
(www.corgi-gas-safety.com)

Część z tytułów z listy zawodów regulowanych oznacza posiadanie szczególnych
kwalifikacji w danym zawodzie i korzyścią z ich posiadania jest prawo używania
tytułu, wykonywania szczególnych czynności, zatwierdzania prac itd., ale nie
wyklucza pracy w danym zawodzie. W szczególności, tytuł Chartered Secretary –
Kwalifikowanej sekretarki – nie jest wymogiem w danej pracy, lecz
potwierdzeniem umiejętności i daje prawo do używania tytułu. Niektórzy
pracodawcy mogą preferować osoby z takim tytułem lub stawiać to jako wymóg,
zwłaszcza do prac sekretarsko – asystenckich dla managerów najwyższego
szczebla.

Zobacz resztę wiadomości



Strona 2 z 3 • Znaleziono 138 wyników • 1, 2, 3