Widzisz wypowiedzi znalezione dla zapytania: linki sprzęgła





Temat: Co wybrac Matiz czy Seicento


"Zwierzak" <jacak@silesianet.plwrote in message



Witam !!!
Szwagier postanowil wreszcie zmienic samochod i uparl sie ze musi byc
nowe.
Zastanawia sie nad Matizem i Seicento. Rodzina 2 i pol, o innych
wariantach
nie chce slyszec. Dodam jeszcze, ze chce sie troche zadluzyc i dlatego
chce
nowe zeby przez jakis czas nie myslec o dokladaniu. Ja mu sugerowalem cos
zupelnie innego, ale nie chce sluchac.
Licze na pomoc i pozdrawiam


Jezeli nie potrzebujesz wozic tesciowej to sc 1.1 - nie powiem zebym mial w
ogole dobre zdanie na temat tych dwoch samochodow ale 2 lata temu jak moja
matka decydowala sie kupic samochod takze miala podobny dylemat, jazda
matizem i sc od razu uswiadomila jej ze sc lepiej sie prowadzi i ma bardziej
dynamiczny silnik - dodam ze wersja 0.9 nie byla brana pod uwage - cena
matiza i seicento mozna porownywac gdy masz 800cm i 1100 a tutaj jednak dla
dwoch osob lepszym rozwiazaniem bedzie sc. Mniejsze spalanie w 1.1 max jaki
udalo mi sie osiagnac w miescie to 8.5 ale to juz bylo katowanie zwykle 7l
to norma na trasie 6l przy 120km/h. Zauwaz ze sc 1.1 przy 130-140km/h jedzie
sobie bez problemow - silnik cicho raczej pracuje podczas gdy matis powyzej
130km/h juz jest na niemal max obortach. Wykonczenie wnetrza w matizie jest
gorszej klasy niz w sc siedzenia i tu i tu nie sa specjalnej jakosci. Teraz
lista napraw jakie moja matka od 1999 VI roku musiala wykonac :
- 2000r pierwszy przeglad 15tys km - szlif tarcz hamulcowych i olej
- 2000r spalony silnik wycieraczek - z winy matki - wymieniony na gwaracncji
- 2000r przeglad 30tys km i wymiana linki do licznika na gwarancji jeszcze i
olej
- 2001r wymiana linki sprzegla i olej - za linke i wymiane 100PLN i olej
150PLN - Mobil 1 5W50 + 30wymiana
- 2001r kilka dni temu zablokowane hamulce z tylu - linka od recznego do
wymiany - koszt 100zl z wymiana wszystko w ASO

sam zdecyduj obecny przebieg ok 45tys km.

Zobacz resztę wiadomości





Temat: Koreańczyki
Andrzej Rajczakowski wrote:

Trasa: 7.2 - 7.3, nigdy mi się nie udało wyjść poza 7.5. Aha, prędkość
podróżna < 150 km/h.

Czy próbowales go rozbujac np. na autostradzie czy osiaga te katalogowe
185 km/h ?

Jak jadę spokojnie, to na dwójkę wrzucam już przy 2200-2500, jak się
śpieszę, to i 5000. Na jedynkę wrzucam, jak się praktycznie toczę (7-8
km/h), a silnik mi się nie dławi.


Moze jest to kwestia dotarcia, ja na liczniku mam ledwo 1000 km.

Czy u Ciebie wszystkie biegi wchodza tak jakbys chcial ? U mnie czesto
mam takie
wrazenie jakby sprzeglo zle rozlaczalo. W serwisie na moja propozycje
regulacji
linki sprzegla, powiedzieli ze sprzego sie samo reguluje a biegi sie
dotra !?

: 4. Co mylisz o nawiewie na szyby w tym aucie ? Mam na mysli
: parowanie obledne bocznych szyb przy byle deszczu, pomimo wlaczonej
: dmuchawy na 4 bieg.
Aaa, widzisz. To samo miałem w Corsie i nic na to nie mogę poradzić. Jakby
Ci to powiedzieć: w czasie deszczu w ogóle nie mam zaprowanych szyb, bo mam
klimatyzację. Myślę, że 'ten typ tak ma'. Aha, mowa o tylnych bocznych? Bo
te przednie mam odparowane również bez klimy.

Aha, a jakim powietrzem dmuchasz? Gorącym czy zimnym?


Oczywiscie zimnym. Z przednich bocznych nawiew obdmuchuje mi tylko te
kawalki szyby
w naroznikach przy lusterkach, reszta jest zaparowana na skrzyzowaniu
trzeba przetrzec gabka lub otworzyc szybke (tu sie przydaje elektryka
!).

Aha, wykręciłem nim 10.6 do setki.
        Andrzej


No prosze !

Jak dlugo docierales silnik w swoim ?

Czy znasz jakies miejsce gdzie mozna poczytac cos wiecej o Esperalu niz
pisza
w isntrukcji ?

Zobacz resztę wiadomości





Temat: Toyota Corolla z 92/93 - ile to pojezdzi?
"Michal G." <nospam_mgorzkiew@interia.pl wrote in
news:3DAC16E6.4050802@interia.pl:

Przeglądajac jeden z serwisow i-netowych znalaz?em kilka Toyot z lat
1992-93 z silnikami 1.3, 1.6, z przebiegiem 150 000 - 170 000 km.
(cena nieistotna)


Zalezy jak byla eksploatowana do 200tys jak ktos doba o silnik to i DU
sie nie powinno posypac :-), wiec tym bardziej toyota.

Tak si? zastanawiam, czy lepiej jest wpakowa? 14 000 z? w 10-letnią
Toyot?, czy w 4-5 letnie Seicento z przebiegiem ok 50 000 km.


Mam sc 1.1 i akurat przebiego 50tys km:
- spalony silnik od wycieraczek - tak sie sam z siebie spalil - gwarancja
- wymiana lozysk alternatora - ostatnio
- wymiana tarcz przednich i klockow przy okazji przy 15tys km - gwarancja
- wymiana przednich amorow - ostatnio
- przepalona rura wydechowa i zaspawana - pol roku temu
- wymiana linki hamulca recznego
- wymiana linki sprzegla
- wymiana linki od licznika
tyle awarii lub rzeczy ktore trzeba bylo wymienic

Za?o?enia:
- ruch miejski na peryferiach Wa-wy (60%)
- ruch na trasie (30%)
- korkowanie (10%)
Miesi?czny przebieg to ok 2500 km.


Jezeli sc 1.1 to wolalbym niz 10 letnia toyota jezezli 0.9 to wolalbym
toyote.

Na Seicento troch? si? znam i wiem co si? potrafi zepsu?.
Nie wiem jak wypada u Toyoty wi?ksza naprawa typu: zmiana tarczy
sprz?g?a (i "przyleg?ości" typu docisk),rozrząd, przeguby i jak cz?sto
si? przytrafia?


Rozrzad co 100tys km, sprzegla padaja roznie :-), przeguby tez, zalezy od
stylu jazdy. Mysle ze wszystko zalezy od stanu technicznego.

Chcia?bym by Toyota pojezdzi?a jeszcze z 4-5 lat.
Jak to wygląda w praktyce?


Jezeli masz jezdzic tak dlugo to wez lepiej sc 1.1 - kto od ciebie kupi
15letnia toyote ? A co sie moze stac za 2 lata ? Nie wiadomo. Sc
pojezdzisz spokojnie nastepne 100tys km i sprzedaz bez problemu.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Khm.. Tego... SPRZEDAM Opla Vectre ;)


----- Original Message -----
From: "Mikey" <szpak@poczta.nospam.fm
To: <pl-misc-samoch@newsgate.pl
Sent: Friday, October 05, 2001 7:00 PM
Subject: Re: Khm.. Tego... SPRZEDAM Opla Vectre ;)

Wielka szkoda, że tylko takie wyposażenie. Mimo wszystko jeszcze jedno
pytanie: ile to pali?
Szukam czegoś podobnego, więc zobaczymy. Masz może foto?


Nio, ma jeszcze radio :) - nie pisałem, bo walnięte (kupiłem z samochodem)
- nie świeci panel (zależy od podejścia, ja z tym jeździłem od kupna w lutym
2000), ale gra :)), poza tym blokada skrzyni (multilock) i dokładam dwie
zimówki (jeżdżone jeden sezon - ubiegła zima, czyli miesiąc :)))

Fotki jeszcze nie mam, ale obfotografuję samochód - będzie adres www.

Pali poniżej 10 litrów po mieście przy mojej raczej ciężkiej nodze,
natomiast
w trasie (przetrenowane) poniżej 7.

Co do sugestii, że drogo - cóż, rozejrzałem się po podobnych ofertach
i samochody rok starsze kosztują to samo, jeśli mają trochę więcej (np.
lakier metaliczny :)), a ze swojej strony mogę powiedzieć, że auto jest
dobrze utrzymane - nowe amortyzatory, łożyska tył, przeguby i mocowania
wahaczy przód, nowy wydech (oba tłumiki + rura :))), uszelniona pokrywa
zaworów, głowica oraz miska, poza tym zadbałem o 'syndrom opla' -
- rdzewiejące tylne nadkola. Akumulator sprawny, acz pojawia się śniedź
na klemie, więc chyba już jego czas nadchodzi - wobec czego daję nowy.
Z mniejszych rzeczy nowe są linki sprzęgła oraz ręcznego hamulca,
oraz nowe (<5000) tarcze i klocki.

Po prostu włożyłem trochę wysiłku w ten samochód i choć pilno mi do
sprzedaży w ściśle określonym terminie - początek listopada, chciałbym
wziąć za niego tyle, ile jest wart.

pozdrawiam,
Piotr Denys (aka ZeroG)
ze@toya.net.pl
+48 603 637 694

ps. Mieszkam w Łodzi.

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Start samochodów spod świateł, możliwe kary?
Użytkownik "l.b" <poczta_nie_dzi@poland.comnapisał


Jak sie znajdzie ze paru nerwosoli to rozjedzie spoznionych pieszych
biegnacych do tramawju i dopiero bedziesz miec korki...
Pomyslcie czasem mlodzi...


Cos mi sie wydaje ze mnlodzi w tym wypadku to ludzie ponizej 50tki... wiec
stary pomysl czasem. Jak nawet na swoim czerwonym wbiega pieszy to go
widac...


| Zastanawiam się na ile to jest prawdą, że powstała taka dyskusja wśród
| drogówki?
| Osobiscie uważam, że nie mozna wymagać od kierowców zupełnej gotowości
| startu przez np. trzymanie wcisniętego sprzęgła i wrzuconej jedynki
| czekając na zielone światło. W razie dekoncentracji, choroby można
| niechcący ruszyć z miejsca powodując rozmaite szkody.

| Jeśli nie panuje nad pojazdem na tyle, żeby utrzymać sprzęgło, to
| niech nie wsiada za kierownicę w ogóle. Poza tym - nikt nie każe
| trzymać samochodu na biegu przez cały czas - wystarczy, ze wrzuci
| jedynkę pod koniec czerwonego a ten moment na skrzyzowaniu dość łatwo
| wyczuć.

Kiedy robiles prawo jazdy i gdzie!!! Mnie uczono, ze na skrzyzowaniu
podczas oczekiwania na zileone nalezy wlaczyc bieg jalowy czyli tak zwany
luz (bo byc moze tego nie wiesz) a to z tego powodu, ze moze sie np. urwac
linka od sprzegla i ruszysz prosto pod nogi ludzi (bo samochody pomijam,
najwyzej bedziesz miec mache do sklepania).


Fajnie, ja nigdy nie wrzucam na luz. Jakos linka sprzegla nigdy nie odmowila
wspolpracy - moze dlatego ze nie mam linki sprzegla? Mam na szczescie
hamulec, czego i tobie zycze.


Zolte swiatlo sluzy do przygotowania do zmiany swiatel - nie do zmiany
biegu! Ludzie!!! Bo po zoltym moze wrocic na czerwone! Jak pali sie
czerwone z zoltym to oznacza, ze bedzie zmiana pierszenstwa i masz sie
przygotowac a nie ruszac, bo jak wol piwsze, ze przejechac mozna TYLKO NA
ZIELONYM!
wiecej nauki przepisow i je stosowac to beda mniejsze korki... ot i tyle.


Zabawne bo RoMan nie napisal nic niezgodnego z PoRD... Widac kto tu nie zna
PoRD, a sie nan powoluje.

Pozdr

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Wydłużanie linki sprzęgła czy coś innego ?
Parę miesięcy temu w swoim starym nissanie (11 lat/230 tyś km)
wymieniłem linkę od sprzęgła, bo była zardzewiała i pedał
ciężko było wciskać i często zostawał przy podłodze, zacinał się.
Rzeczywiście wyjęta stara linka dawała duże opory ruchu...

Nowa linka została ustawiona "na oko" aby sprzęgło "brało"
w górnej części ruchu pedalu ale nie zawysoko...
Niedawno zauważyłem, że coś jest nie tak z pedałem sprzęgła.
Sprzęgło musiałem wciskać prawie do samej podlogi aby móc
zmieniać biegi... Pomyślałem sobie, że pewnie niedocisnąłem
nakrętek przy regulacji długości linki i się obluzowało...
Rzeczywiście, nakrętki były luźne, ale nie zauważyłem dużego
przemieszczenia się gwintu linki - naciągnąlem linkę ale tym
razem użyłem klucza a nie tylko palców do dokręcenia
kotrnnakrętki przy regulacji długości linki... aby wykluczyć
jej odkręcanie się.

Od kilku dni znów czuję że mam pedał biorący zbyt nisko.
Tym razem inspekcja wykazała że nakrętka na regulacji linki
siedzi pewnie, niepoluzowana, a linka jakimś cudem za długa.
Wyregulowałem jej długość i okazało się, że aby zrobić tak
aby sprzęgło brało znów na górze muszę zużyć cały gwint
regulacyjny na lince. Nakrętka jest już może 3-4 obroty od
końca gwintu. Jeśli znów się to stanie, to nie będę miał
już możliwości regulacji...

Dodatkowo słyszę zwiększenie hałasu dobywającego się gdzieś
ze skrzynki biegów chyba, bo hałas jest tylko wtedy, gdy bieg
jest załączony a nie hałasuje skrzynka gdy nacisnę sprzęgło
lub wrzucę na luz... Poza tym sprzęgło pracuje normalnie...
Auto się nie ślizga, biegi zmieniają się normalnie.

Co jest grane? Czy efekt "wydłużania się" linki jest znany
i jest to symptom jakichś problemów ze sprzęgłem/dociskiem ?

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Honda... dlugie
Polska to taki juz kraj popaprancow. Nie spotkalem sie jeszcze z
profesionalnym podejsciem do klienta u zadnego dealera. Serwisowanie VW Polo
to jedna wielka parodia. Dopiero centrala w Poznaniu zrobila porzadek z
Auto-Stylem w Zielonej Gorze. W DU nie wpuscili mnie do salonu na 10 min.
przed zamknieciem, bo juz nie bylo sensu - niech Pan przyjdzie jutro, na
dniach otwartych Alfy 166 nie moglem sie nia przejechac, bo jezdzic mogli
tylko "wybrani klienci". Ja nie wygladalem na takiego. Widocznie jestem za
mlody i moglbym psocac pogryzc skore (28 lat) ? Po przebojach z VW zaczalem
serwisowac swe Polo w Seacie, z efektem min. : wymiana linki sprzegla 3
razy. Nie dawno pozbylem sie nieszczesnego VW i po 2 tygodniach od sprzedazy
dzwoni telefon : co Pan zrobil z ta linka od sprzegla ? Odp. brzmiala - nic,
serwis Seata ja tylko wymienial.
Jakosc uslug to tragedia. Jak chca sprzedac sa mili, wleza w du... bez
maselka (wyj. Alfa - oni nie chca sprzedawac, chca byc na mapie Polski).
Choc kultura sprzedawcow czesto nie idzie w parze ze znajomoscia tego co
oferuja. Przewaznie daja skserowane dane techniczne (czesto nieprawdziwe -
bo jak moze Ibiza Tdi 110 miec gorsza elastycznosc od Ibizy 1.4 ?) i kilka
prospektow.
Jak juz kupimy auto, zaczynaja sie problemy. A to naprawa gwarancyjna nie
jest gwarancyjna, albo zrobia tak zeby nia nie byla. Sasiadowi z Golfa 4
zlazl lakier na zderzaku. Pojechal do serwisu KIM Swiebodzin, ktory coby nie
przemeczac lakiernika po prostu porysowal gwozdziem ow zderzak...Moze 2
naprawy skonczyly sie jedna wizyta w ASO. Reszta wymagala poprawek. Na
poczatku bylo to dla mnie wqurzajace, z czasem jednak sie przyzwyczailem.
Przeciez to normalna Polska rzeczywistosc.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: golf 2 - nie mogę wrzucić biegu
Mialem ten sam problem. Tymczasowo pomagalo naciagniecie linki sprzegla
poptrzez dokrecenie, docelowo trzeba bylo wymienic cale sprzeglo.
Zobacz resztę wiadomości



Temat: Polonez a Mercedes
On 16 Sep 1998 10:33:37 +0200, Bartlomiej Zielinski


<b@zeus.polsl.gliwice.plwrote:
| "... Polonezy sie statystycznie tak samo czesto psuja jak inne
| samochody. ..."

Zacytuje zdanie sprzed pol roku:
"Juz dawno nie bylo swietej wojny..." ;-)))

| Czy znacie kogos komu nie zepsul sie Polonez?

Sprecyzuj pojecie zepsul sie. Czy drobne usterki jak np. pekniecie linki
sprzegla czy wlacznika swiatel stop to juz zepsucie. Czy moze zepsucie
to awaria calkowicie uniemozliwiajaca jazde. Bo jesli to drugie,
to mnie sie polonez nie zepsul, a mam juz drugiego.


No wlasnie to pojecie jest trudno sprecyzowac. Jesli linka pekla po
przebiegu kilkadziesiat tysiecy czy wiecej to jest to pewnie normalne
zuzycie, ale jesli peklaby po paru tysiacach to wtedy mozna powiedziec
ze sie zepsula. Na pewno nie uwazam za zepsucie wymiany czesci takich
jak amortyzatory, klocki, paski rozradu, swiece, itp.

Wiec moze (sadzac po odpowiedziach) nie taki Polonez straszny jak go
maluja (opisuja)?

Moze to bardziej zalezy od podejscia.

Przyklad:

U ojca w firmie jezdza dwa Poldki: '93 1,6 gaznikowy - zrobil na razie
220000 bez remontu silnika (zeby bylo ciekawiej caly czas na oleju
Lotos mineralny). Oprocz czesci eksploatacyjnych i paru dupereli - nie
sprawial wiekszych klopotow (ale zepsul sie - padl modul zaplonu
elektronicznego)
drugi - 1.4 '97 - od poczatku most pracowal bardzo glosno. Dopuki byla
gwarancja to jezdzili ciagle naprawiac - w sumie siedem razy w tym dwa
mosty wymienione. Teraz jak sie gwarancja skonczyla most sobie dalej
wyje, a Poldi chodzi w najlepsze (juz ponad 100000).

Drugi przyklad:

Koles jezdzil Taunusem. Urwala mu sie linka od sprzegla no to on
jezdzil tak, ze gaz na maksa jedunka na sile i wio. No i po tygodniu
skrzynia "sie zupsula"

Pozdrawiam

Wojtek

Zobacz resztę wiadomości



Temat: CC900 - regulacja LINKI sprzegla - jak?
hej,
jestem zupelnym laikiem ale ze potrzeba jest matka... musialem wymienic to
cos,
niestety podregulowalem tak, ze 'zakres pracy' sprzegla jest tak minimalny
ze samochod zamiast ruszac skacze jak zajac.

dzieki za pomoc
mario

Zobacz resztę wiadomości



Temat: seat części
Witam.
Potrzebuję linki sprzęgła do Cordoby 1,8 '95. Gdzie w Wawie jest sklep z
normalnymi cenami (bo Intercars to mnie o dreszcze przyprawia)
Z góry dzięki i pozdrawiam. Zobacz resztę wiadomości



Temat: regulacja linki sprzegla
regulacja linki sprzegla
witam, jak podciaga sie linke sprzegla w fordzie escorcie 1.8 z 1995r.w nowej budzie dodam ze w pedale sprzegla jest sruba na ampul ale tylko pedal sie podnosi lub opuszcza pozdrawiam
Zobacz resztę wiadomości



Temat: wymiana linki sprzęgła
wymiana linki sprzęgła
jw. da radę to samemu zrobić
linka z samoregulatorem
samochód to PUG306, 2001, 1,6 silnik

czy lepiej do warsztatu jechać bo za dużo chrzanienia ( słaby dostęp?)
ewentualnie może możecie polecić jakiś warsztat w Wawie Zobacz resztę wiadomości



Temat: jak wykonac regulacje linki sprzegla?
jak wykonac regulacje linki sprzegla?
peugeot partner 1,8 1999r. ma cos tak jakby linka byla za dluga jednym slowem
jak ja naprezyc i usztywnic pedal sprzegla.Grzegorz Zobacz resztę wiadomości



Temat: zrywanie linki sprzęgła
zrywanie linki sprzęgła
W ciągu 6 m-cy dwa razy urwała się linka sprzęgła w Secie Cordoba rocznik
98.Jaka jest tego przyczyna. Zobacz resztę wiadomości



Temat: Pomocy, sprzegło!!!!


Maciej wrote:
Jeszcze jedno, gdzie mam dokladnie sprawdzic linke, bo bylem pod samochodem,
alee nie bardzo mam pojecie, gdzie szukac. Dziekuje wam za pomoc..


Aby odejść nieco od tego co się dzieje na grupie postaram sie przypomnieć do
czego ona służy....................

Cała sprawa jest dosyć prosta - wymiana linki trwa coś ok. godziny dla osoby,
która miała kiedykolwiek młotek i śrubokręt w rękach - dwie dla tych co nie
mieli. (I to bez kanału, warto mieć jednak robocze ubranie bo będzie trochę
kładzenia sie, klękania i siadania obok samochodu

Kolejność czynności:

1. Samochód na podnośnik i zdjąć tylne lewe koło (lewe tzn. po stronie
kierowcy)  -

Tutaj uwaga generalna - ja po jednym podniesieniu robię całą resztę na
podniesionym samochodzie - trzeba mieś jednak pewność, że podnośnik jest
stabilny, samochód zabezpieczony (bieg, ręczny, kamienie pod kołami z przeciwnej
strony......) i nie spadnie z podnośnika. Ostrożniejszym polecam kilkukrotne
podnoszenie i opuszczanie samochodu na koła - opiszę wersję dla ostrożniejszych.

2. We wnęce koła widać lewy bok skrzyni biegów - widać sterczącą ku górze
dzwignię sprzęgła (w postaci ok 10 cm wichajstra z oczkem na końcu), przez oczko
przechodzi końcówka linki z motylkową nakrętką regulacyjną.

3. Odkręcić nakrętkę motylkową na lince - jeżeli linka jest pęknięta to może
siuę kręcić razem z nakrętką, dlatego trzeba przytrzymać linkę szczypcami albo
morsem i odkręcić nakrętkę.

4. Wyciągnąć linkę (a raczej jej resztkę - może się jeszcze trzymać na dwóch
albo trzech drutach więc być może trzeba się będzie posiłować żeby je zerwać -
mam nadzieję, że nie jesteś takim kafarem, który zerwie "zdrową" linkę) -
końcówki na razie nie wyrzucaj - przyda się przy regulacji

5. Założyć koło opuścić samochód.

6. Wleżć pod kierownicę i wywalić dywaniki przy pedałach.

7. Odczepić linkę gazu - ostrożnie, żeby nie zerwać (często przytarta przy
wejściu do pancerza), odczepić sprężynę pedału hamulca (taki haczyk)- wystarczy
duży śrubokręt

8. Sprężyna hamulca jest zaczepiona o taki trzpień przy pedale hamulca po jej
zdjęciu należy zdjąć podkładkę oraz popychacz (przenosi ruch pedału na pompę
hamulcową)

9. Kluczem 17 (a może 19??? Ale chyba 17) należy odkręcić cały zestaw pedałów
tzw "pedalierę" od środkowego kanału.

10. Wyjąć pedalierę z samochodu - wewnątrz kanału jest haczyk , na nim pewnie
będzie wisiała druga połowa linki sprzęgła (ta z oczkiem - dobrze jest przyjrzeć
się gdzie wchodzi linka - w specjalnie przeznaczoną dla niej tulejkę-pancerz).
Jeżeli urwało sie tuż przy niej to oczko od linki mogło z haczyka spaść i leży w
kanale (pomacać paluchami i wyjąć z kanału). Wyjętą pedalierę dobrze jest
oczyścić i nasmarować - tak aby wszystkie pedały chodziły luźniutko

11. Nasmarować nową linkę towotem i wepchnąć do pancerza od strony otworu po
pedalierze. (Żeby linka nie spadła z haczyka przy nieostrożnym ruchu pedałem
sprzegła ja ją przymocowuję do haczyka gumką recepturką) .

12. Wprowadzić haczyk z linką do otworu w kanale i dokręcić pedalierę.

13. Założyć wcześniej zdjęte: popychacz do pompy hamulcowej, zawleczkę, sprężynę
pedału hamulca (najlepiej za pomocą mocnego śrubokręta - uwaga na paluchy!!!)

14. W trakcie wprowadzania linki wleźć pod samochód (albo podnieść, zdjąć koło
potem założyć koło i opuścić)  i "nadać jej dobry kierunek" - najlepiej tak aby
od razu wchodziła w oczko dzwigni sprzęgła.

15. Podnieść samochód i zdjąć kolo

16. Dogiąć dzwignię sprzęgła i zablokować w położeniu "włączone sprzęgło" (czyli
dzwignia przesunięta do przodu) - do zablokowania najlepiej użyć kawałka drewna
(Ja używam młotka o dosyć długim trzonku). Dzwignie blokuje się po to żeby nie
przeszkadzała w momencie wkręcania nakrętki motylkowej i wstępnej regulacji

17. Nakręcić nakrętkę motylkową - wstępnie na taką długość gwintu jaka była w
starej lince. (Teraz już możesz starą końcówkę wyrzucić). Usunąć blokadę

18. Założyć koło i opuścić samochód.

19. Ostatecznie wyregulować odpowiednią długość linki sprzęgła - nakrętka
motylkowa wkręcona głębiej - pedał bierze wyżej; nakrętka wkręcona płyciej -
pedał bierze niżej.

Ot i cała filozofia - kiedyś robiłem w środku miasta na chodniku (wcześniej
tylko kupiłem linkę i przywiozłem z domu narzędzia i ciuchy robocze.

Jakby jakieś pytania to wal na priva, albo dzwoń - telefon znajdziesz w dziale
SOS na garbomanii

Pozdraw

Verbi

Zobacz resztę wiadomości



Temat: linka sprzegla --> prosba
Użytkownik kkwwm <kk@poczta.onet.plw wiadomooci do grup dyskusyjnych
napisał:bfhiv8$o8@news.onet.pl...


Mam zamiar zabrac sie jutro za wymiane linki sprzegla. Teorie znam, ale
nigdy tego nie robilem, a auto na wieczor potrzebne! W zwiazku z tym mam
prosbe, czy ktos z Was kto juz TO robil moglby podzielic sie ze mna wiedza
na temat problemow jakie moge napotkac i na co powinienem zwrocic uwage
zeby
sobie z problemem poradzic...


Da sie zrobic jednoosobowo - ale bez pomocnika biegania co niemiara:

1. Odkrecasz pedaliere - dwie sruby 17 albo 19 - nie pamietam dokladnie -
ale na razie jej nie wyciagasz
2. Samochod na podnosnik i zdejmujesz tylne lewe kolo
3. Znajdujesz miejsce w ktorzym linka sprzegla wychodzi "z budy" i wchodzi
do gietkiego pancerza, a potem wychodzi z gietkiego pancerza dochodzac do
dzwigni wystajacej z obudowy sprzegla (konczy sie nakretka motylkowa)
4. Przygladasz sie dokladnie jak to jest zrobione i zapamietujesz, zeby nie
miec problemow jak bedziesz skladal
5. Wyobrazasz sobie ze dziala to w nastepujacy sposob - "jak naciskam pedal
sprzegla to linka ciagnie dzwignie w kierunku przodu garba"
6. Sprawdzasz czy dasz rade wlaczyc sprzeglo reka (tzn przesunac reka
dzwignie wystajaca obudowy sprzegla w kierunku przodu samochodu tak jak to
zazwyczaj robi linka sprzegla)- powinno sie dac choc sily trzeba uzyc
sporej - ostroznie jezeli podnosnik nie jest stabilny!!! Lepiej podloz
zdjete kolo pod beben hamulca
7. Znajdujesz "cos" (kawal galezi, dlugi trzonek od mlotka ...itp ...itd) co
pozwoli zablokowac dzwignie wystajaca z obudowy sprzegla w pozycji
"wlaczone" (tj. "do przodu")
8. Odkrecasz motylkowa nakretke z konca linki sprzegla (dobrze jest policzyc
obroty sruby zeby potem choc wstepnie ustawic tak samo na nowej lince)
9. Wracasz do pedalow (hi, hi, hi) i odlaczasz pedaliere:
a. zdejmujesz zawleczke sprezyny przy pedale hamulca
b. zdejmujesz sprezyne ktora pozwala pedalowi hamulca wracac na swoje
miejsce (dobrze jest uzyc wkretaka i uwazac na paluchy bo sprezyna jest dosc
mocna)
c. Zdejmujesz popychacz (taki gruby pret z regulacja dlugosci) ktory
przekazuje nacisk z pedalu hamulca do pompy hamulcowej
d wyjmujesz pedaliere z kanalu takim polkolistym ruchem (bo w srodku kanalu
jest haczyk do ktorego jest zaczepiona interesujaca nas linka) a
wczesniejsze zablokowanie "czyms" dzwigni daje odpowiedni luz zeby to
wygodnie zrobic
10. Zdejmujesz oczko linki sprzegla z haczyka przy pedale
11. Macasz paluchami przez otwor po pedalierze ktoredy linka wchodzi do
swojego kanalu (zeby wiedziec gdzie jest ten kanal jak juz wyciagniesz
linke) - kanal jest przyspawany do lewej scianki tynelu (czyli jest
najblizej prawej kostki, prawej nogi gdy siedzisz za kierownica)
12. Wyciagasz stara linke sprzegla do srodka samochodu przez otwor po
pedalierze
13. W kanal wkladasz nowa linke (dobrze jest posmarowac ja solidnie towotem)
i zaczepiasz oczko na haczyku pedalu (warto zabezpieczyc gumka recepturka
zeby nie spadalo jak bedziesz ruszal pedaliera przy jej montazu)
14. mocujesz pedaliere (pkt 9 ale w odwrotnej kolejnosci)
15. Przykrecasz pedaliere
16. Mocujesz nakretke motylkowa na koncu linki pod samochodem
17. Usuwasz "cos"
18. Ostatecznie regulujesz luz sprzegla
19. Ufffff.....pijesz zasluzone pifko

Wyglada dosc skomplikowanie ale w rzeczywistosci jest proste - jak chcesz
mozesz wpasc do mnie i zrobimy to razem

Pozdraw

Verbi

Zobacz resztę wiadomości



Temat: obnizka cen na garbusowe częsci
Witam,

obnizylkem ceny zzęsci, które zostały mi po sprzedanym garbusie:
części są w Warszawie (telefon -601-20-66-54).

1. przednia maska do 1303 - stan bardzo dobry, może być też do cabrio (ma
przetłoczenie przy dźwigni/zamku) - 200 zł
2. drzwi (prawe i lewe) - stan bardzo dobry, pasują do wszytskich garbów po
1968 roku - komplet 150 zł
3. alternator z podstawą - stan bardzo dobry (Bosch) - 150 zł
4. rozrusznik - OK - 50 zł
5. NOWE komplente sprzęgło LUK (200) - 200 zł
6. NOWE szczęki hamulcowe na tył - 30 zł
7. NOWE klocki kamulcowe - 30 zł
8. komplet hamulcy tarczowych na przód (zwrotnice, tarcze, zaciski, klocki,
blachy kotwiczne, przewody giętkie, łożyska). Zaciski są made in Germany,
kolcki też. Mogę przedać całość lub pojedynczo. Cena 700 zł
9. NOWY tłumik do silników 1300-1600 - niemiecki (Ernst) - 220 zł
10. NOWY zestw naprawczy silnika. Nowy do silnika 1600 cm. Cena 300 zł
11. NOWY amortyzator układu kierowniczego do 1303 - 50 zł
12. przekładania kierownicza do 1302/03 z krzyżakiem i wałkiem. Stan bardzo
dobry. Cena 300 zł
14. przekładnia kierownicza do 1032/03. Stan OK. Cena 100 zł
15. wspornik układu kierowniczego do 13032/03 super stan - 100 zł
16. kompletne kulumny Mc Persona do 1302/03 - 100 zł
17. NOWA pompa paliwowa (made in Italy)- 50 zł
18. NOWE  poduszki/łożyska do kolum Mc Persona (1302/103)- 200 zł
19. praktycznie nowa prądnica Boscha (made in Germany) 150 zł
20. regulator prądnicy - 50 zł
23. NOWY komplet łożysk tylnich kół - 100 zł
24. trójkąt pasażera i kierowcy - po 50 zł
25. NOWE 4 przeguby napędowe na tył(suche półosie)- 200 zł
26. skrzynia biegów - stan bardzo dobry - wszytsko działa, "zero"        
problemów (suche półosie). Cena 150 zł
27. wachacze tylnego zwieszania (prawy i lewy). Stan OK. Komplet 150 zł
28. silnik wycieraczek do 1302/03 - 50 zł
29. suchy filtr oleju (made in Austria) - 20 zł
30. rzadko spotykane klosze kierunków na błotniki (z wycięciami z boku). Super
chrom. 70 zł
31. włącznik świateł do 1303 - 10 zł
32. przekaźnik błysków kierunkowskazow - 10 zł
33. przełączniki kierunkowskazów i wycieraczek. Sta bardzo donry - 100 zł
34. tapicerka do drzwi i na tył. Kolor czarny. Stan dobry. Cena &#8211; 50.
35. wszystkie szyby do 1303 (na sztuki)
36. zbiornik paliwa 1302/1303 &#8211; 50 zł
39. tylna klapa silnika z wlotami &#8211; 50 zł
41. lampa przednia Hella na H4 &#8211; super stan, tylko jedna sztuka &#8211; 50 zł
42. stacyjka do 1302/03 z kluczykiem -  50 zł
43. NOWA cewka zapłonowa &#8211; wzmacniana (do aparatów bezstykowych) nowa 60 zł,
używana 30 zł
44. NOWY palec do aparatu bezstykowego. Nowy, Bosch germany &#8211; 100 zł, bardzo
rzadka rzecz
45. NOWY pancerz linki sprzęgła, nowy &#8211; 30 zł
46. oryginalna ramka do montażu radia do 1303 &#8211; 60 zł
49. oryginalne obejmy do montażu bagażnika dachowego (Karmann) &#8211; 50 zł
50. daszek tylnej klapy z uszczelką i podświetleniem &#8211; 20 zł
51. NOWY ślizg klaksony pod kierownice &#8211; nowy &#8211; 20 zł
54. czasomierz VDO 52 mm - 20 zł
55. włącznik ogrzewania tylnej szyby do 1303 &#8211; 10 zł
56. włącznik awaryjnych do 1303 &#8211; 10 zł
57. przednie wachacze do 1302/03 &#8211; komplet 70 zł
58. kolumna kierownicy 1302/03 &#8211; 50 zł
59. NOWA pompa hamulcowa do 1302/03 &#8211; nowa 70 zł
60. termostat &#8211; 10zł
61. korek paliwa (bez kluczyka) &#8211; 10 zł
62. drążek przedniego stabilizatora do 1302/03- 40 zł
64. kompletne lampy tylnie tzw. stopy słonia &#8211; 80 zł (komplet)
65. zbiornik spryskiwacza przedniej szyby do 1302/03 &#8211; 20 zł
67. silnik VDO do spryskiwacza przedniej szyby  - 30 zł
68. NOWY czujnik stop &#8211; 10 zł
69. włącznik swiateł przedciwmgielnych (rzadka rzecz) do 1303 &#8211; 20 zł
70. linki hamulca ręcznego &#8211; 40 (komplet)
71. praktycznie nowa felga ATS 150 zł
72. kapturki na krzyżaki &#8211; 4 sztuki &#8211; 50 zł
73. silnik 1200 - super stan - 1000 zł

Zobacz resztę wiadomości



Temat: sprzeglo-potrzebna porada


tanky wrote:

Wczoraj pojawil mi sie problem -wsiadam do Garbuska , odpalam go wciskam
sprzeglo i zrobilo sie jakos tak ze  dziwnie sie je naciska-stawia mniejszy
opor, przy puszczaniu pedalu sprzegla odczuwam cos jakby sie gdzies o cos
linka obcierala-takie jakby tarcie, zwiekszyl sie skok jalowy pedalu
-wlazlem do kanalu naciagnalem linke(jest cala i ok -przynajmniej miedzy
"wajcha" a kanalem z ktorego wychodzi) zostawiajac ok 1,5 cm luzu na pedale
efekt byl taki ze objawy pozostaly i stwierdzilem ze sprzeglo "lapie" wyzej
niz dotychczas.


To moze byc kwestia rury-prowadnicy linki w tunelu. Podobno (bo sam tego
nie przezywalem) rura ta moze sie odczepic ('odrdzewiec') od wspornika w
tunelu, gdzies tak na wysokosci poczatku przedniego fotela, i teraz
chodzi razem z linka. Coby to sprawdzic trzeba odkrecic pedaly, nie jest
to trudna, tylko raczej brudna robota, i namacac jak ta rura sie ma.
Moze tez da sie to zobaczyc po zdemontowaniu wajchy biegow i poswieceniu
w dziure przy naciskaniu sprzegla - rura nie powinna chodzic. Jezeli to
to, to trzeba ja przyspawac z powrotem albo wymienic, i w tym celu z
drugiej strony tunelu trzeba wyciac prostokatna dziure aby miec dostep.
Dziure ta pozniej sie z powrotem zaspawuje. Jakbys potrzebowal, to mam
gdzis opis z obrazkami jak sie to robi i moge ew. podeslac ksero tych
paru stron.
Ale po zdjeciu pedalow najpierw sprawdzilbym linke, czy nie peka w
srodku. Najprosciej odkrecic ja od strony sprzegla i wyciagnac - to
zaden problem. Jezeli to linka, to wnimanie przy kupowaniu nowej - linki
maja rozna dlugosc w zaleznosci od modelu.


Co to do cholery jest-docisk?-wymienialem przed wakacjami,


Raczej nie


Tak sobie mysle ze moze linka spadla z jakiegos naciagacza-oblej dzwigni?
przy pedalach ale zupelnie nie wiem jak wyglada podlaczenie linki sprzegla
do pedalu-nigdy nie rozkrecalem-kto wie?


Jest na koncu linki takie oczko, ktore sie trzyma na haku na osce
pedalu. Kiedys ten hak u mnie sie przetarl i linka po prostu z niego
zleciala. Ale to nie to co u ciebie.


Za co sie zabrac-wyciagac silnik i grzebac przy sprzegle-docisk?


Jeszcze nie. Najpierw sprawdz cale ustrojstwo pedaly-linka-dzwignia przy
skrzyni. Jak to bedzie OK, to wtedy patrz na samo sprzeglo.


czy sprawdzic pedal-czy duzo roboty przy demontazu?, na co uwazac?


Patrz wyzej. Odkrecanie pedalow jest proste jak budowa cepa na łożyskach
i poradzisz sobie bez problemow sam - klucz nasadowy 13 z przedluzka,
jakis szczypce i odrobina pomyslunku. Przy montazu pedalow trzeba
uwazac, bo oczko na lince lubi przy zakladaniu pedalu spadac i cala
robote z przykrecaniem trzeba powtarzac, a jest to zajecie cwiczace
charakter ;-)). Najlepiej jak ktos z drugiej strony trzyma linke caly
czas lekko napieta, albo przyczepic oczko do haka gumka - i tak ja
pozniej szlag trafi, ale przy montazu pomaga.
I to tyle. Nie bede sie rozwodzil nad budowa pedalow, haka i linki, bo
jest na tyle prosta, ze jak zobaczysz, to nie bedziesz mial watpliwosci.
Pozdrowienie dla wysprzeglajacych inaczej - Pedro

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Z biegu na luz bez sprzęgła....
Użytkownik "Drab" <d@nospam.gazeta.plnapisał ...dzieje sie to gładko
szczególnie z 3 i 4....
sie


zastanawiam..:)

Co myślicie???


Tak zrobione jak piszesz - tj. gladko, z "odjeciem" momentu z kol zebatych,
raczej nie niszczy skrzyni i formalnie oszczedza sprzeglo (choc niewiele bo
normalnie jest to krotki czas operacji i niewielkie obciazenie). Jednakowoz
nie polecam czegos takiego (i nie jest to generalnie zalecane
amatorom -niesportowcom) a wrecz odwrotnie przez np. szkoly jazdy,
instruktorow) gdyz:
zaburza nawyk - wyksztalcony a wlasciwy odruch korzystania ze sprzegla przy
zmianie biegow..
Co moze skutkowac (kwestia czasu, sytuacji - pospiech, stres, brak skupienia
itd.) np. nieswiadoma a niebezpieczna (dla skrzyni i nie tylko) proba/zmiana
biegu bez sprzegla a w ewentualnej konsekwencji jakas przeslanka do wypadku
czy innego niepozadanego zdarzenia...

Jednakowow osobiscie mam do tego inny stosunek. Bo kiedys mialem pewne
"ambicje" sportowe albo "zaawansowane" dazenia.. I trenowalem jazde
sportowa.. zamiast oddawac sie zboznej nauce i pracy dla dobra Narodu i
Ludzkosci.

Odnosnie Garbusa w tej materii. Wiele lat temu - kiedy jeszcze problemy ze
skrzyniami byly naprawde problemami (nie bylo takiej podazy skrzyn za
relatywnie male pieniadze wiec je sie jakos tam leczylo...) mojemu kolezce
wysypal sie synchronizator trojki.. Za bardzo nie bylo mozliwosci aby to
zrobic (wymiana) wiec poradzilem mu , aby zaczal przy redukcji stosowac
miedzygaz.. Zaczal wtedy jeczec, ze to jest niemozliwe do opanowania, ze
zapomina, ze sie w koncu wszystki posypie itd.. (nie mial smykaly :-). Totez
zeby go nauczyc - przelamac - udowodnic na wlasnym przykladzie, ze technika
mozna kazdy (prawie kazdy) taki "problem" rozwiazac, na mojej 1303trojce
pokazalem mu ze mozna i w jaki sposob zmieniac biegi bez sprzegla i bez
zgrzytow i to nawet szybciej niz normalnie..
Jak mu pokazalem/nauczylem go na mojej bryce to od razu byla "inna pila" -
zlapal na to odjazd i do dzis podtrzymuje te umiejetnosc..
Oczywiscie poczatki bywaja trudne - nic za darmo - na poczatku jest to nieco
stresujace - zanim sie czlowiek nauczy synchronizowac obroty to "wpadki" ze
zgrzytaniem/zameczaniem synchronizatorow sie zdarzaja. Aby sie ew. nie
zamartwiac mozliwa "kaszanka" skrzyni warto miec choc jedna "na zapasie" (mi
zostaly jeszcze ze trzy z lamanymi polosiami - wyjete osobiscie ze
szwedzkich garbusow - just in case ;-) dzis chetnie je komus odstapie za
"psi pieniadz.)
Po co to wszystko? Czy warto uczyc sie tkz. sportowej, bezsprzeglowej zmiany
biegow? Sprawa dyskusyjna.. Mi ta umiejetnosc swego czasu dostarczyla duzej
satysfakcji plynacej z opanowania niecodziennej i nie tak znowu
latwej/powszechnej umiejetnosci - osiagniecia kolejnego stopnia riderskiego
"wtajemniczenia". Ktore pozniej wykozrystywalem w innych autach i
motocyklach. Dalo mi to takze satysfakcje/radosc ze swego rodzaju wyczucia
auta - specyficznego zespolenia, zzycia sie z nim,, Stanowienia pewnej
jednosci.. Detalicznego "wyczuwania" go w tym wzgledzie takze zaleznie od
rodzaju oleju w skrzyni. jego temperatury..
"Zlapalem" jakby temat na poziomie podswiadomosci..jakby. tak to odczuwam..
Poczulem sie tez duzo pewniej jako kierowca z aspiracjami zaawansowanego
amatora ;-). Ze taki jestem gigant ;-)

Odnosnie "odczuwania" auta.
Generalnie (choc to moze i chore) daze do takowego poczucia z autem.. To z
pewnoscia nie jest zupelnie racjonalne ale daje mi specyficzna satysfakcje..
Ciezko mi to opisac..
W kazdym razie - poza nauka.cwiczeniem elementem treningu sportowego/jazdy
(wyksztalcaniem nawyku dynamicznej zmiany biegow z minimalizacja czasu
rozlaczenia napedu)  to sie przydaje przy awariach sprzegla/ linki sprzegla.
Rzadko bo rzadko ale zawsze..


Pytanko:

1) oszczędzam sprzęgło


Generalnie wlasciwie uzywane sprzeglo w garbie (jesli odpowiedniej jakosci)
jest bardzo trwalym elementem (szczegolnie dobrze smarowana linka - w duzej
czesci dziadkow jezdzi oryginalna - u mnie np. tak jest - '68, i jest w
stanie miodzio..) . Wiec ew. benefit z wydluzenia zycia nie bedzie jakis
wielki.. Dla tego nie warto zaburzac nawyku uzywania sprzegla..


2) niszcze skrzynie

Być może retoryczne pytanie, wszystko bez zgrzytów legalnie...przy każdych
światłach.....ale jak pomyśle że na dłuższą mete mogę zrobić mu bube to
Drab


To mile ze tak myslisz.
Pozdrawiam - Gutek

Zobacz resztę wiadomości



Temat: pedały

| Dziwny jest tam wynalazek bo przy sprzęgle (pedał) jest hak a nie oczko.
| Pozatym pedał sprzęgła ma tendencje do spadania do przodu jak nie jest
| przypięty sprężyną do karoserii.


OKi, już wiem co było, brakowało ogranicznika z tyłu.
Przykręciłem kątownik i jest ok.


To nie jest tak - tzn z tego co piszesz wszystko wygląda OK - przy pedale
sprzęgła jest haczyk. Tym oczkiem, o którym pisał Kendy jest zakończona
linka -
dlatego właśnie jest niemożliwe, żeby linka uciekła w kanał, w którym
normalnie
pracuje, bo oczko nie powinno jej na to pozwolić.


Fakt, zauważyłem jak ją wymacałem, Była tuż przy ściance, moglem sobie
szukać.
Udało się założyć bez luzowania linki sprzęgła, choć się umordowałem zanim
znalazłem skuteczną technikę.

 Opisywana metoda polega na:

1. Zluzowaniu nakrętki regulacyjnej (motylkowej) przy skrzyni.


wszedłem od auto, dostałem piaskiem w oczy, i postanowiłem nie ruszać
sprzęgła.
Zwłaszcza że nie byłem pewien które to.


2. Namacaniu w kanale OCZKA LINKI i wyciągnięcie go przez otwór na
zewnątrz -
przy poluzowanej nakrętce (tej motylkowej przy skrzyni) linka powinna dać
sie
wysunąć z kanału na dobre kilka centymetrów.
3. Założeniu oczka linki na haczyku pedałów.
4. Zabezpieczenia uniemożliwiającego swobodne spadnięcie oczka z haczyka
(nie
jest to zabezpieczenie "siłowe" a jedynie pomagające obracać pedalierą w
różnych
kierunkach przy montażu, bez obawy "zgubienia" oczka z haczyka pedałów -
wystarczy raz okręcić zwykłą plastikową taśmą izolacyjną.
5. Montaż pedaliery na właściwe miejsce
6. Przywrócenie właściwej długości linki nakrętką regulacyjną przy


skrzyni.

DZięki, dzisiaj dokonałem dzieła.


Uwaga!!! Przy właściwych ustawieniach nie jest potrzebna sprężyna, która
utrzymuje pedał aby nie opadał w kierunku kierowcy - pedał jest
utrzymywany we
właściwym położeniu przez linkę wewnątrz kanału (przynajmniej tak było we
wszystkich czterech garbach które miałem)


Nie, ten pedał leciał do przodu, w stornę kierowcy. Cud że oczko z haka nie
spadało.
Teraz już nie spadnie,trzyma go kawał kontownika i 2 solidne śruby.


BTW - luźno chodzące pedały hamulca są rzeczą niezwykle istotną (co życie
z
moimi samochodami mi dowiodło) - dłuższa (kilkutygodniowa,
kilkumiesięczna)
jazda z zapieczonym i nie powracającym pedałem powoduje, że w chwilach
kiedy nie
powraca on na swoje normalne "spoczynkowe" miejsce uszczelki w pompie
także nie
wracają na swoje "spoczynkowe" miejsce i przez cały czas poddawane są
minimalnym
(wystarczy niezauważalne praktycznie kilka milimetrów na pedale) ale
stałym
obciążeniom (minimalnym, ale jednak wystarczającym aby przez te kilka
tygodni je
zniszczyć), które powodują konieczność wymiany pompy (bądź zabawy z jej
naprawą).


Ja się przeraziłem, jak po wciśnięciu hamulca wyszedłem z auta i dalej mi
się stopy świeciły.
No, ale teraz pedały są odstrzelone na błysk, nasmarowane i chodzą leciutko.


Pozdraw
Verbi


Dzięki wszytkim za pomoc.

Zobacz resztę wiadomości



Temat: feralny wyjazd
hejka a twoj garbi to nie byl przypadkiem taki zolty?
widzilem go wtedy jak robilem fotki aut
stal przysklepiku

przygoda byla widze istnie wymagajaca
 :)
cos podobnego co rpzezylem podczas ostatniego miesiaca :)

relacja w ktortce jak wszytkie foty gdzies poweisze

swoja droga to jakie webasto podpodlogowe ma garbus?

chyba ze ogiem jechales?


10 dni temu zdecydowałem się z dziewczyną na wyjazd w góry żeby się
poślizgać na deseczkach, wszystko fajnie zacząłem się przygotowywać:
-zamontowane webasto podpodłogowe, sporo poświęconego czasu ale... działa,
jest ciepło
-kupiłem opony zimowe
-jeszcze kilka bajerów
więc jedziemy...start po południu
-po przejechaniu 100 km webastko się wyłączyło i dupka, nie działa, noc na
parkingu (jeszcze było ciepło prawie 10 C), następnego dnia szukanie
warsztatu żeby naprawić...niestety nic nie znaleźliśmy, ale dobra, ciepło
jest jedziem dalej.
-po kolejnych 100 km przełączyłem sie na chwilę na benzynkę i kolejna
dupka,
elektryczna pompka paliwa nie cyka, ale dobra jedziem dalej na gazie
- w zakopcu łapią mrozy...ale dobra mamy ciepłą kwaterkę:)
-wszystko zawalone śniegiem, jadę kupić łańcuszki, w zakopcu wszędzie
zdzierają więc 150pln, ale dobra, musi być bezpiecznie
-po 5 km jeden łańcuszek się zrywa i nie chcą przyjąć reklamacji...ale
dobra, jeżdżę na jednym
-parownik się zmraża silniczek się dławi... ale dobra da się jeździć
-4 dzień dostajemy strzał w boczek, bo koleś wpadł w poślizg (tak to jest
jak się 60km/h wchodzi w zakręt 180stopni przy totalnym lodzie) ale dobra,
podpisał oświadczenie, samochód może jeździć dalej, a i jeszcze jedno,
potem
się okazało że to był ostatni dzień OC :))
-kolejne dni problemy z odpalaniem na gazie, i takie tam, ale dajemy radę
-tracę olej jakiś litr na 200km...gdzieś nie wiem gdzie, ale dobra
uzupełniam olej, traci tylko jak jeździ więc da radę
-droga powrotna, na starcie zrywa się mocowanie linki sprzęgła przy
skrzyni,
holowanie do warsztatu i zdzierka w wysokości 170pln, ale dobra jadziem
dalej
-parownik się zmraża, próbuję regulować, raz jest lepiej raz gorzej nie ma
reguły, ale jedzie
-Uo jeza jak zimno, przy wyjeździe z zakopa wyświetla -15stopni,
temperatura
w środku taka sama, dziewczyna zawinięta w wielki kokon leży z tyłu, ja
mam
na sobie ze 20 warstw, i to był chyba największy HARD CORE jaki przeżyłem
w
tym aucie, te 7h ale dobra dojechalim do domu :)))

W zasadzie mimo tego wszystkiego wyjazd się świetnie udał, poszaleliśmy na
deskach i pospożywaliśmy dobre i tanie słowackie browarki :)

ps. Wielkie dzięki dla Czarka Daniluka za telefoniczne konsultacje


Zobacz resztę wiadomości



Temat: nie kupuję garbusa
sosin napisał(a):


Poraz się chyba odezwać!!!!

Strasznie wam wszystkim dziękuję - Mario ma rację - wasze posty są niesamowicie
zachęcające i dodające otuchy. Poczytaliśmy sobie je z żoną i dały nam do
myślenia. Na pewno nie było to wciskanie garbusa na siłę, a jedynie łagodna
perswazja. Generalnie pomysł nie umarł i raczej nie umrze, ale teraz
podejdziemy do sprawy spokojniej - znalezienie garbusa zajmie nam pewnie więcej
czasu i może nawet nie będziemy go mieli w tym sezonie,ale jestem pewnien, że w
końcu go kupimy.


no! ;)


Trudno mi się niestety zgodzić z poglądem, że garbus to jedno z najtańszych aut
w utrzymaniu.


hmmm...ja tak bede uparcie twierdzil, garbus, poprzez swoja wytrzymalosc
i solidnosc konstrukcji, jesli nie zostaly w nim zastosowane patenty od
ktorych wlosy sie jeza i jesli jest systematycznie dogladany i
modernizowany jest pojazdem wybitnie dlugowiecznym i bardzo daleko
dystansowym, warunkiem jednak jest trzezwa ocena sytuacji w chwili
kupna. zdecydowanie bardziej warto jest zakupic pojazd za cene ponizej 2
tysiecy i sobie go poprawic dla siebie niz kupic auto "po remontach
panie" i sie rozczarowac straszliwie

przykladem bedzie juz do znudzenia przytaczany garbus grzegorza i
karoliny. na ubita ziemie wyzwe tego co powie ze zly zakup poczynili:)
garbus kupiony za 1,5 kola, remont blacharki 1,5 kola, potem na to
lakier i calosc miesci sie w 5 tysiacach a auto jest zrobione na lata

W jednym z postów autor zawarł celne przypuszczenie co do moich


umiejętności mechanicznych - moim największym sukcesem było rozerbranie i
złożenie kilku gaźników i ustawienie linki sprzęgła w ogórku (i odpowietrzenie
hamulców oraz naprawa zamka w drzwiach).


hmmm...moje doswiadczenia z samochodami w hwili kiedy kupowalem garbusa
byly takie, ze pare razy obdarlem tatowego malucha i popsulem costam w
zwiazku z czym musialem to sam naprawiac :) do garbusa natomiast
wsiadlem po raz pierwszy w zyciu w dniu zakupu, po powrocie do domu
zaczalem sie zastanawiac kto mi to bedzie naprawial :) mialem 18 lat i
bylo to moje pierwsze auto, teraz mam 24 i robie mu generalke, pomimo ze
wtedy dalem za niego 2 kola i wygladam mowiac dosadnie jak kupa, to po
kilkju kosmetycznych zabiegach przejezdzil dzielnie 5 lat ponad bez
remontow (rozebralem wprawdzie silnik, ale to wina brodacza ;PPPP )
w sumie, nie liczac oplat i paliwa przez te 5 lat zainwestowalem w niego
kwote nie przekraczajaca 1200 zl (w tym na poczatku wliczone poprawki
lakiernicze)

tak, ze nie ma powodu sie obawiac ani stresowac, samochod ma to do
siebie ze pozostaje jednak samochodem tylko i w razie czego zawsze mozna
go sprzedac, choc sadze ze jak juz cos kupisz to dozywocie cie czeka :))

pozdrawiam i zycze wiecej wiary we wlasne sily :)

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Automatic
On Mon, 21 Nov 2005 18:08:49 +0100, "RYBY" <ryby@(usun)garbusy.org.pl
wrote:


| 2.nie daje sie wrzucic biegu puszka na skrzyni pracuje co moze byc
| przyczyna??
Wyczyscic i wyregulowac styk masowy sterujacy serwem w dolnej czesci
dzwigni zmiany biegow, jezeli membranka sie buja to znaczy ze za duzy luz na
popychaczu wychadzacym z niej do sprzegla


moze tez po prostu rozlaczylo sie lub skorodowalo zlacze na kabelku
idacym od lewarka zmiany biegow do solenoidu - patrz pod kanapa tylna,
przy przekazniku ogrzewania szyby tylnej
czasami tez jest drugie takie zlacze tuz przy wyjsciu tego kabelka z
lewarka


| (jak odpale na wrzuconym to nie szarpie i nie ciagnie moge bieg
| wyrzucic na luz)(moze nieszczelna pneumatyka????????)
Powalone cos jest bo na wlaczanym biegu rozrusznik niepowinien sie zalaczac


hmm, wydaje mi sie, ze to zalezy ktory typ automatica, starszy czy
nowszy
w starszych typach nie bylo biegu parkingowego, inaczej wlaczalo sie
wsteczny i chyba wlasnie nie bylo blokady rozrusznika przy wlaczonym
biegu
mowie tak, bo moj nowy garb, ktorego wlasnie kupilem, ma te wlasnie
starsza wersje, a poprzednio mialem dwa inne garbusy z wersja nowsza,
wiec moge porownac
i tu tez sie zdziwilem, ze mozna uruchomic silnik przy wlaczonym
biegu!


| 3.Czy duzo jest przerobek zeby wstawic manuala???
Sporo ;)


fakt, nawet poloski tylnich kol sa inne! nie mowiac o calym sprzegle,
innym kole zamachowym wraz z nakretka i chyba uszczelnieniami tez,
prowadzenie linki sprzegla (czesto jest w kanale, ale nie zawsze),
inna skrzynia biegow, inne pedaly sprzegla i hamulca, inna pompa oleju
(w autoamticu jest podwojna - na skrzynie i na atf do sprzegla), sam
lewarek jest krotszy i lamany w automacie, gaznik i kolektor ssacy
maja dodatkowy krociec podcisnienia...
to tyle, co mi przychodzi do glowy

a w ogole to chyba szkoda skazywac cos tak ciekawego i niezwyklego,
jak garbus automatic z lat 60/70 na nieistnienie
z tego, co sie orientowalem, w tamtych latach tylko niemcy i japonia
probowaly rozwiazan automatycznych w swoich autach, z tego tylko
garbus wszedl do produkcji seryjnej
tak wiec jest o co walczyc
co prawda, przy wyprzedzaniu na trasie czasami brakuje mozliwosci
zredukowania biegu, ale za to przy poruszaniu sie w miescie, zwlaszcza
wiekszym, na swiatlach i przy wjezdzie i ruszaniu na skrzyzowaniach...
nie mowiac o jezdzie zima - dzieki automatycznej regulacji sprzegla o
wiele latwiej podjechac w gore nawet na oblodzonej powierzchni, o czym
przekonalem sie nieraz osobiscie
po prostu kola nie wpadaja w poslizg, tylko raczej zwieksza sie moc
kosztem przyspieszenia
zawsze bede pamietac miny mieszkancow pewnej gorskiej wioski, w ktorej
bylem na wakacjach zimowych, kiedy podjezdzalem pod sama kwatere
kreta, waska, oblodzona i osniezona sciezka o chyba 30-stopniowym
wzniesieniu, podczas gdy oni sami zostawiali swoje samochody u jej
podnoza!

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Mechanik probuje mnie chyba oszukac... Nie jestem pewien, pomozcie wyjasnic, jutro jade po odbior!
Witam,
W maluchu mialem do naprawy:
1) 2x zwrotnice do wymiany w przednich kolach, bo po podniesieniu na lewarku
kola lataly na boki.
2) 1x lozysko (chyba tak to nazwal) do wymiany w przednim kole od strony
pasazera, bo po podniesieniu na lewarku i pokreceniu kolem bylo slychac tarcie
3) 1x hamulec do wymiany w przednim kole od strony pasazera, bo przy hamowaniu
bylo slychac w nim tarcie
4) nasmarowanie linki sprzegla, bo ostatnio trudniej sie wciskalo

Efekt: wszystko ok, ale wyjechalem z warsztatu bez hamulcow tzn nie hamowal, a
zwalnial. Droga hamowania wydluzyla sie z 10x, zawrocilem, ale mechanik
powiedzial, ze hamulce musza sie dotrzec i zaraz zlapia, pojechalem do domu,
ale nic sie nie stalo - bylo tak samo, wrocielm z reklamacja, kazalem mu to
zrobic, bo nie da sie tak jezdzic i nie wierze, ze sie dotra! Dzis do mnie
dzwoni i mowi, ze pompa byla uszkodzona i wymienil ja i ze musze zaplacic za
pompe + robocizne :/ Nie wiem dalczego niby - oddalem samochod w ktorym pompa
byla sprawna, samochod hamowal super, tylko ze w jednym kole cos tarlo, bylo to
slychac. Dostalem samochod z uszkodzona pompa, bez wszystkich hamulcow. Czy
podaczas wymiany hamulca, smarowania linki sprzegla mogl uszkodzic jakos pompe?
skoro wymienial hamulec, to pewnie jakos plyn hamulcowy musial zatrzymac, moze
jakos wtedy uszkodzil? Jutro mam go odebrac, jak z nim rozmawiac, jak sie
bronic? Nie wierze, ze byl to taki duuuuzy zbieg okolicznosci, ze akurat tam
sie zepsula ta pompa sama z siebie. On tym samochodem nie jezdzil, wiec
musialaby poprostu nagle sie zepsuc :/ Jak myslicie cos ie stalo, jak mam to
zalatwic?
Pozdrawiam,
xlx

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

Tak się dzieje z hamulcami w malcu jak wymienia się szczęki do starych bębnów.
winy mechanika nie ma w tym żadnej. Malec tak ma i już. Po zalożeniu szczęk
zanim regulatory ustawią sie w odpowiednim miejscu, czyli zanim dogną się
szczęki do bębna troche trwa. Jak jechaleś do niego miałeś pedał wysoko. Jak on
porozbieral hamulce to ze względu na rożne śrenice szczęk i bębnow pedał zrobił
się glęboki i pompa zaczela pracować w innym miejscu. Uszczelka była ułożona do
pracy gdzie indziej i pompa zaczęła przepuszczać płyn. Jak będziesz chciał to
sprawdzić to niech przy tobie rozbierze starą pompę. Na uszczelkach zobaczysz
rowki. To wynik dotarcia w określonym miejscy, ale i jednocześnie uszkodzenie
uszczelek. Prawdopodobnie jakbyś kilkanaście razy nacisnął pedał bardzo mocno,
to szczęki by się dogięły i pedal by się zrobił wyższy. Chyba że pompa byłaby
tak uwalona że by się nie zrobił. Wymiana pompy to nieduży wydatek, a jest to
szczegolne urządzenie w samochodzie. Warto dać 5 dych i mieć spokoj na 10 lat.
Jak masz dużą wyobraźnie to wyobraż sobie ile może w zasadzie taka sama pompa
kosztować do super bryki ściągniętej z dojczlandii. Za cenę tamtej pompy Ty
zrobiłeś kawał remontu. I za to kocham 126p. Tomek

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Seat Cordoba Vario


Artur wrote:
| Myślę właśnie nad kupnem takiego nowego auta z silnikiem 1.6  = 75 KM.
| Czy ktoś może ma coś podobnego i mógłby się podzielić wrażeniami ?
Od prawie roku mam Seat'a Vario wlasnie z takim silnikiem.
Przebieg prawie 25 kkm


Ja juz jezdze blisko 3 lata (przejechane ponad 51 tys. km) i dorzuce od
siebie odrobinke.


Szczerze mowiac troche rzeczy mnie rozczarowalo:
1. spalanie - srednio trudno jest mi zejsc ponizej 9 litrow
zwykle po rowno trasa / miasto - czyli co okolo 470 km
(bylo o tym kilka postow nizej w zwiazku z Toledo 1.6)


Potwierdzam spostrzezenie kolegi, choc to spalanie nie dotyczy jazdy
spokojnej jak sie domyslam:-)
Jesli jednak ktos potrafi jezdzic rekreacyjnie, moze dojsc do 6,5 - 7
litrow na trasie. W miescie nie ma szans.


2. obsluga w serwisie - po "malej naprawie" gwarancyjnej
zwiazanej z koniecznoscia izoloacji jakiegos "kabelka",
jak mi powiedziano, trzeszczy troche deska rozdzielcza
ale to pewno nie dotyczy nowych samochodow


Mnie po 6 tys. strzelil tlumik. Dobrze, ze auto bylo wtedy na gwarancji.
Deska rodzielcza faktycznie lubi skrzypiec.
Pojawiaja sie od czasu do czasu "dzwonienia" spod maski, swiadczace o tym,
ze cos wpada w rezonans. W ASO stwierdzono, ze odkreca sie pokrywa filtra i
ona daje taki efekt.


3. sprzeglo - chodzi ciezko bo ponoc "ten typ tak ma"
po zmianie serisu wymiana linki i jest OK
ale nadal sprzeglo chodzi w modelu 1.6 duzo ciezej :(
no i wymiana linki sprzegla przy tym przebiegu
to BTW chyba troche za szybko!


Sprzeglo jest miekkie i w zasadzie dziala bez zarzutu. Raz tylko odmowilo
mi posluszenstwa, ale przesmarowanie linki wystarczylo.


4. wspomaganie kierownicy - takie sobie
znam tansze samochody w ktorych
dziala znacznie skuteczniej


Ja akurat na to nie narzekam. Jest to moje pierwsze auto ze wspomaganiem i
moze dlatego...:-)


5. skrzynia biegow - malo precyzyjna
zdarza mi sie czasem trafic w luz, wsteczny lubi zgrzytac
(szybkie zawracanie na trzy odpada)


No wlasnie. Zgrzytanie wstecznego. To okropnie wkurza. Poza tym biegi nie
wchodza rewelacyjnie.
Auto jest dosc zrywne i faktycznie nie jest zadnym problemem zapiszczenie
kolami na swiatlach;-)
Gdy chce sie wystartowac dynamicznie, smialo mozna podkrecic do 3500 obr.
Najczesciej jednak na spokojna jazde wystarcza zakres 2000-2300 obr.
Na trasie udalo mi sie rozbujac tego gada do 195 km/h (oczywiscie przy
sprzyjajacych warunkach - wiatr, zjazd z gory), ale nalezy odjac 10 %
procent, bo licznik ponoc przeklamuje.


6. zlodzieje - mialem nadzieje ze Seat nie bedzie
az tak popularny :((( mam juz trzecie halogeny
i tym razem podlaczylem do nich czujnik alarmu
moze to bedzie skuteczne


Akurat o o tym (odpukac!!!!) nie mialam okazji sie przekonac.

I jeszcze kilka slow o wnetrzu.
Jest bardzo ubogie, dywaniki kiepskiej jakosci (fatalnie sie czyszcza z
zabrudzen!), wykonczenie daje wiele do zyczenia (szczegolnie w miejscach
pod fotelami - odginajace sie dywaniki, widoczny smar...), fotele nie
utrzymuja dobrze w zakretach, z tylu dosc ciasno i miejsca starcza raczej
na dwie niz trzy osoby, bagaznik wcale nie jest duzy jak na kombi
(klasyczna Cordoba ma bagaznik o 60 litrow wiekszy!!!)


To tyle ....moze zbyt wiele oczekiwalem ???


Mysle, ze ja tez chyba zbyt wiele oczekiwalam...




Pozdrawiam
Ewa
Seat Cordoba Vario 1.6
morski metalic

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Polonez fajny jest !

Artur Prajs <apmas@sz.onet.plnapisał(a) w artykule
<01bd3573$e659d500$LocalHost@ppp...


po pierwsze przy kalkulacji, ze przejechanie 1 km P. kosztuje 9 gr chyba
pan nie wliczyl czesci eksploatacyjnych? radze jesze raz przeliczyc :)
11l
gazu na 100km


Powiem inaczej , _wszystkie_ wydatki zwiazane z samochodem mam
udokumentowane (prowadze firme - lezy to w moim interesie ) .
 Po zsumowaniu ich w przeciagu roku (_wszystkich_) i odniesieniu
ich do przebiegu samochodu (licznik kilometrow dziala dobrze 38 tys km)
wyszlo mi cos ok 9.1 grosza za kilometr. Ufff...


po drugie dlaczego warunek <5 lat? i dlaczego ma kosztowac ponizej 10kzl?


bo po pierwsze ma byc w miare nowy (taki kaprys , unikam staroci) a po
drugie
powinien byc tani (za reszte wole pojsc na piwo :))))))))))

mowmy o cenach na poziomie ceny tego cudownego pojazdu jakim pan jezdzi,
ile to teraz kosztuje? 24kzl?


Mozna pisac i pisac ....  Nie twierdze ze poldek jest naj - naj i naj .
TWIERDZE jedynie ze jest to najlepszy samochod za najmniejsze
pieniadze i najtanszy w pozniejszej ekspolatacji.


za ta cene mozna kupic np. Scorpio 1992


 za ta cene mozna kupic wiele roznych samochodow .....(takze np. nowe CC :)


(samochod kompaktowy bedzie jeszcze tanszy, mozna kupic cos mlodszego),
ja
czyms takim jezdze (rok 1991), przez prawie dwa lata zrobilem ok. 50tys.
km, ani razu mnie nie zawiodl, oprocz czesci eksploatacyjnych (plyny,
klocki hamulcowe) wymienilem linke od sprzegla a ostatnio amortyzatory
(Sachs tyl 2x165zl, przod 2x235zl), mozna na nich by bylo jeszcze
jezdzic,
ale ja jestem raczej uczulony na takie sprawy,


Gratuluje to prawie jak w moim poldku (1993,84 tys.) tylko bez wymiany
linki sprzegla i amortyzatorow (jak na razie ) Ja wymienilem tlumiki i
naprawiony rozrusznik - cos za cos ...


w P. trzeba by bylo niestety od razu po wyjezdzie z salunu wymienic amory
na cos co pozwoli temu samochodowi trzymac sie drogi, niektorzy niestety
obywaja sie bez tego


eeee, smiem watpic.... Chyba  ze ktos naprawde potrzebuje
amortyzatorow f-my np Monroe...


silnik 2.0 DOHC(120KM) pali tyle co P., o przyspieszeniu, komforcie jazdy
i
takich tam duperelach :) nie ma co rozmawiac, bo i tak P. ma podobnie a
nawet lepiej :)


Jak juz wspomnialem poldek ma zluzyc do pracy (jezdzenia),
a nie do wyscigow , Do wyscigow kupilbym sobie np. podrasowanego golfa :)


juz ktos kiedys na tej liscie tlumaczyl panu, ze sredniej klasy samochod
zachodni, 8-10 letni, jest lepszy od nowego P., niestety jest pan odporny
na takie oczywiste rzeczy


Jestem odporny bo umiem liczyc... Taka mala wada :(((


| BTW 11l gazu to pali samochod o pojemnosci ok. 2000 ccm (o znacznie
| lepszych parametrach)
| a ile kosztuje i w jakim jest wieku ? (takie niewinne pytanko :)


                                                        Pozdrawiam

                                                        Pawel

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Płatny ??? Serwis gwarancyjny...


"cataztrof" <eeyore_@BEZ_TEGO_wp.plwrote in message "Pszemol" <Psze@PolBox.comwrote in message | Czy zechciałby mnie ktoś uświadomić o co z tym chodzi?
| Przeczytałem tu kilka uwag na grupie typu "nie stać mnie
| na nowy samochód bo drogo jest płacić serwis gwarancyjny".
| Nie rozumiem... O jaki to "serwis" chodzi? Płatny?
| Jakiego rzędu koszty wchodzą tu w grę? Załóżmy że
| kupuję nową astrę 2003, prosto z salonu. I co dalej?

po 1000km przeglad i wymiana oleju

i potem co 15k km przeglad, ktoory
kosztuje wg deklaracji ok. 500PLN


Jeśli przegląd (obowiązkowy) na gwarancji kosztuje 500zł,
to powiedz mi co podnosi cenę powyżej tej kwoty, jeśli auto
JEST NA GWARANCJI? Przecież jeśli się coś zepsuło i wymaga
bądź serwisu, bądź wymiany, to zarówno robocizna jak i częśći
masz mieć za darmo, inaczej nie rozumiem tej gwarancji...


- u mnie srednio (do 75k km)
wyszly ok 1200 PLN (astra classic)
700 (15k km) - NIC nie robili..(bez oleju - mialem swooj!!!)


No to skąd 200zł różnicy? Jak można wycenić wymianę oleju na 700zł?
Co miałeś na fakturze? Jakie prace wykonano i ile roboczogodzin?
Ludzie, czemu Wy się zgadzacie na takie banialuki? To oszustwo!
Weźcie sprawy w swoje ręce!


1200 (30k km) - podciagneli linke sprzegla (bez oleju - mialem swooj!!!)


Zapłaciłeś za podciąganie linki sprzęgła?
A dlaczego skoro auto na gwarancji?


1200 (45k km) - (bez oleju - mialem swooj!!!)


A tu co kosztowało tyle kasy? Nic nie napisałeś.


2200PLN (60k km - wymiana rozrzadu i amortyzatoroow przood)
zamiat Mobila wlali mi jakas smole...


Zapłaciłeś za wymianę rozrządu i amortyzatorów na gwarancji?
I co to za auto które wymaga wymiany rozrządu po 60kkm?
Ja wymieniałem pasek tylko w toyocie po 60 tyś mil, czyli 100kkm.


700 (75k km) - "regulowali rozrzad" ktoorego sie nie reguluje
(BEZ zmiany oleju!!!)


No i zgodziłeś się na to skoro wiesz, że się nie reguluje?
Dlaczego?


przy kazdym przegladzie robilem kontrole i korekte zbieznosci
mam to wszystko na fakturach...


Płatną?


byloby wiecej gdyby nie Hestia Insurance (ubezpiecznie
kosztoow naprawy)


???? Byłoby JESZCZE WIĘCEJ??? Żartujesz, prawda?


potem skonczyla mi sie gwarancja
i dalem sobie spokooj z ASO...


O jakiej ty gwarancji mówisz, bo ja nie rozumiem takiej gwarancji.

Zobacz resztę wiadomości



Temat: Płatny ??? Serwis gwarancyjny...


"Pszemol" <Psze@PolBox.comwrote in message "cataztrof" <eeyore_@BEZ_TEGO_wp.plwrote in message [....]

| i potem co 15k km przeglad, ktoory
| kosztuje wg deklaracji ok. 500PLN

Jeśli przegląd (obowiązkowy) na gwarancji kosztuje 500zł,
to powiedz mi co podnosi cenę powyżej tej kwoty, jeśli auto
JEST NA GWARANCJI? Przecież jeśli się coś zepsuło i wymaga
bądź serwisu, bądź wymiany, to zarówno robocizna jak i częśći
masz mieć za darmo, inaczej nie rozumiem tej gwarancji...


Gwarancja nie obejmuje:
- i tu dluga lista obejmujaca duza czesc
podzespoloow ,a z ciekawszych wymienie:
- wszelkie paski w tym rozrzad i rolki
- opony
- amortyzatory
- zaroowki
- tarcze i klocki ham
- bebny i szczeki hamulcowe
- tarcze sprzegla, lozysko i docisk... etc. etc..

w skroocie - gwarancja jest na lakier, silnik, skrzynie biegoow, przeguby,
sztywne el. zawieszenia, oprzyrzadowanie (servo, wspomaganie, elektryka, alternator...)


| - u mnie srednio (do 75k km)
| wyszly ok 1200 PLN (astra classic)
| 700 (15k km) - NIC nie robili..(bez oleju - mialem swooj!!!)

No to skąd 200zł różnicy? Jak można wycenić wymianę oleju na 700zł?


Wymiana oleju jest w cenie. oproocz przegladu zawsze
robilem kontrole i korekte zbieznosci (150 PLN)
faktury wydlubie to dokladnie Ci podam co i jak...


Co miałeś na fakturze? Jakie prace wykonano i ile roboczogodzin?
Ludzie, czemu Wy się zgadzacie na takie banialuki? To oszustwo!


Wiem o tym. Staram sie to "pytaczowi" uswiadomic...


| 1200 (30k km) - podciagneli linke sprzegla (bez oleju - mialem swooj!!!)

Zapłaciłeś za podciąganie linki sprzęgła?
A dlaczego skoro auto na gwarancji?


moze linki sprzegla gwarancja nie obejmuje ???? nie pamietam...


| 1200 (45k km) - (bez oleju - mialem swooj!!!)

A tu co kosztowało tyle kasy? Nic nie napisałeś.

| 2200PLN (60k km - wymiana rozrzadu i amortyzatoroow przood)
| zamiat Mobila wlali mi jakas smole...

Zapłaciłeś za wymianę rozrządu i amortyzatorów na gwarancji?
I co to za auto które wymaga wymiany rozrządu po 60kkm?


kazdy Opel


Ja wymieniałem pasek tylko w toyocie po 60 tyś mil, czyli 100kkm.


Producent TWIERDZI w instrukcji, ze wymiana  powinna byc po 120k km....
ALE (w POlsce) ASO WYMUSZA/ZALECA wymiane co 60k km - skadinad wiadomo mi,ze
paski w Oplach potrafia sie rwac - nawet pomimo wymiany
co 60k km...np przy 100k km....


| 700 (75k km) - "regulowali rozrzad" ktoorego sie nie reguluje
| (BEZ zmiany oleju!!!)

No i zgodziłeś się na to skoro wiesz, że się nie reguluje?
Dlaczego?


Wtedy nie wiedzialem - dowiedzialem sie tu, na grupie...


| przy kazdym przegladzie robilem kontrole i korekte zbieznosci
| mam to wszystko na fakturach...

Płatną?


Tak platna.


| byloby wiecej gdyby nie Hestia Insurance (ubezpiecznie
| kosztoow naprawy)

???? Byłoby JESZCZE WIĘCEJ??? Żartujesz, prawda?


nie nie zartuje - to co HEstia pokryla w innym post'cie opisalem...


| potem skonczyla mi sie gwarancja
| i dalem sobie spokooj z ASO...

O jakiej ty gwarancji mówisz, bo ja nie rozumiem takiej gwarancji.


Wiesz - ja tez nie do konca... :/

Gwarancja producenta - ktoora wielu el. nie obejmuje - trwa 1 rok
Potem mialem przez 2 lata "ubezpieczenie kosztoow naprawy"..
ktoore obejmowalo mniej wiecej to samo co gwarancja - troche mniej..
wykluczyli jeszcze wszystkie "gumy" (poduszki, oslony, silentbloki)

Taki "lajf"  ;)
Opisuje to w miare obiektywnie choc - jak mozna sie domyslec
- nie jestem zachwycony... ;)

Pzdrwm

W

Zobacz resztę wiadomości



Strona 3 z 3 • Znaleziono 231 wyników • 1, 2, 3